|
Módl się słuchając |
W wersji PREMIUMdostępne jest nagranie tej Godziny w formacie MP3 (opracowane przy użyciu syntezatora mowy).
|
|
Menu: |
Tabele stron Teksty LG
Teksty Monastycznej LG
Teksty Liturgia Horarum
|
|

|
Kolor szat:
|
Sobota, 26 września 2026
I tydzień psałterza
XXV tydzień Okresu Zwykłego
|
 |
Godzina Czytań

W wersji PREMIUM dostępne jest nagranie tej Godziny w formacie MP3 (lewy górny róg strony).
K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.
Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.
LG tom IV: Sobota I, str. 617-618; LG skrócone: Sobota I, str. 816-817
W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj propozycję melodii oraz plik mp3 z jej wykonaniem.
1 Stworzycielu pełen chwały,
Ty, co swoim wiernym dajesz
Ducha siedmiorakiej łaski,
Bądź ostoją dla pokornych.
2 Ustrzeż ciało przed niemocą,
A umysły przed zgorszeniem,
Zniwecz ziarna zła i grzechu,
Wygnaj z serca wszelki smutek.
3 Obdarz nas pogodną myślą,
Pomóż dobro czynić zawsze;
Przyjmij dzisiaj nasze modły
I wieczyste daj nam życie.
4 Teraz siedem dni stanowi
Miarę wszystkich spraw doczesnych,
Lecz gdy ósmy dzień nastanie,
Będzie dniem Twojego sądu.
5 Wtedy nas, Odkupicielu,
Nie potępiaj w swoim gniewie,
Ale oddziel od skazanych,
Postaw nas po Twej prawicy.
6 Kiedy zaś, najlepszy Panie,
Spełnisz prośby swego ludu,
Cześć będziemy składać Tobie,
Boże, w Trójcy wszechmogący. Amen.
Antyfony - LG tom IV: Sobota I, str. 618-620; LG skrócone: Sobota I, str. 817-818
Psalmy - LG tom IV: Sobota I, str. 618-620; LG skrócone: Sobota I, str. 817-818
W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj propozycję melodii oraz plik mp3 z jej wykonaniem.
1 ant.
Kto się uniży jak dziecko, * ten jest największy w królestwie niebieskim.
Psalm 131
Dziecięca ufność w Bogu
Uczcie się ode Mnie, bo jestem łagodny i pokorny sercem (Mt 11, 29)
Panie, moje serce się nie pyszni *
i nie patrzą wyniośle moje oczy.
Nie dbam o rzeczy wielkie *
ani o to, co przerasta me siły.
Lecz uspokoiłem i uciszyłem moją duszę;
jak dziecko na łonie swej matki, *
jak ciche dziecko jest we mnie moja dusza.
Izraelu, złóż nadzieję w Panu, *
teraz i na wieki.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Kto się uniży jak dziecko, / ten jest największy w królestwie niebieskim.
2 ant.
Boże mój, w szczerości serca * wszystko radośnie złożyłem w ofierze.
Psalm 132
Obietnice Boże dla Dawida
Pan Bóg da Mu tron Dawida, Jego ojca (Łk 1, 32)
I
Pamiętaj, Panie, Dawidowi *
wszystkie jego trudy,
Jak złożył Panu przysięgę, *
związał się ślubem przed Bogiem Jakuba:
"Nie wejdę do mieszkania w moim domu, *
nie wstąpię na posłanie mego łoża,
Nie użyczę snu moim oczom, *
powiekom moim spoczynku,
Póki nie znajdę miejsca dla Pana, *
mieszkania dla Niego, dla Boga Jakuba".
Słyszeliśmy o arce w Efrata, *
znaleźliśmy ją na polach Jaaru.
Wejdźmy do Jego mieszkania, *
padnijmy przed podnóżkiem stóp Jego.
Wyrusz, Panie, na miejsce Twego odpoczynku, *
Ty i arka Twej chwały.
Niech Twoi kapłani w sprawiedliwość się odzieją, *
a Twoi wyznawcy niech śpiewają z radości.
Przez wzgląd na Dawida, Twego sługę, *
nie odtrącaj oblicza swojego pomazańca.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Boże mój, w szczerości serca / wszystko radośnie złożyłem w ofierze.
3 ant.
Pan złożył Dawidowi niezłomną obietnicę, * utwierdził jego panowanie na wieki.
II
Pan złożył Dawidowi niezłomną obietnicę, *
której nie odwoła:
"Zrodzone z ciebie potomstwo *
posadzę na twoim tronie.
A jeśli twoi synowie zachowają moje przymierze *
i wskazania, których im udzielę,
Także ich synowie *
zasiądą na tronie po wieczne czasy".
Pan bowiem wybrał Syjon, *
tej siedziby zapragnął dla siebie.
"Oto miejsce mego odpoczynku na wieki, *
tu będę mieszkał, bo wybrałem je sobie.
Będę hojnie błogosławił jego zasobom, *
jego ubogich nasycę chlebem.
Jego kapłanów odzieję zbawieniem, *
a jego wierni prawdziwie cieszyć się będą.
Wzbudzę tam moc dla Dawida, *
przygotuję światło dla mego pomazańca.
Odzieję wstydem nieprzyjaciół jego, *
a nad nim zajaśnieje jego korona".
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Pan złożył Dawidowi niezłomną obietnicę, / utwierdził jego panowanie na wieki.
Werset - LG tom IV: Sobota I, str. 620; LG skrócone: Sobota I, str. 819
K.
Przyjdźcie i zobaczcie dzieła Pana.
W.
Zdumiewające czyny, których dokonał na ziemi.
Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę (dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).
LG tom IV: Sobota XXV zw, str. 236-238
|
|
Z Księgi proroka Ezechiela
|
47, 1-12
|
Widzenie źródła wypływającego ze świątyni
W owych dniach anioł zaprowadził mnie z powrotem przed wejście do świątyni, a oto wypływała woda spod progu świątyni w kierunku wschodnim, ponieważ przednia strona świątyni była skierowana ku wschodowi; a woda płynęła spod prawej strony świątyni na południe od ołtarza. I wyprowadził mnie przez bramę północną na zewnątrz i poza murami powiódł mnie od bramy zewnętrznej, skierowanej ku wschodowi. A oto woda wypływała spod prawej ściany świątyni, na południe od ołtarza.
Potem poprowadził mnie ów mąż w kierunku wschodnim; miał on w ręku pręt mierniczy, odmierzył tysiąc łokci i kazał mi przejść przez wodę; woda sięgała aż do kostek. Następnie znów odmierzył tysiąc łokci i kazał mi przejść przez wodę: sięgała aż do kolan; i znów odmierzył tysiąc łokci i kazał mi przejść: sięgała aż do bioder; i znów odmierzył jeszcze tysiąc łokci: był tam już potok, przez który nie mogłem przejść, gdyż woda była za głęboka, była to woda do pływania, rzeka, przez którą nie można było przejść. Potem rzekł do mnie: "Czy widziałeś to, synu człowieczy?" I poprowadził mnie z powrotem wzdłuż rzeki.
Gdy się odwróciłem, oto po obu stronach na brzegu rzeki znajdowało się wiele drzew. A on rzekł do mnie: "Woda ta płynie na obszar wschodni, wzdłuż stepów, i rozlewa się w wodach słonych, i wtedy wody jego stają się zdrowe. Wszystkie też istoty żyjące, od których tam się roi, dokądkolwiek potok wpłynie, pozostają przy życiu: będą tam też niezliczone ryby, bo dokądkolwiek dotrą te wody, wszystko będzie uzdrowione. Będą nad nimi stać rybacy począwszy od Engaddi aż do En-Eglaim, będzie to miejsce na zakładanie sieci i będą tam ryby równe rybom z wielkiego morza, w niezliczonej ilości. Ale jego błota i zalewy nie zostaną uzdrowione, one są pozostawione dla soli.
A nad brzegami potoku mają rosnąć po obu stronach różnego rodzaju drzewa owocowe, których liście nie więdną, których owoce się nie wyczerpują; każdego miesiąca będą rodzić nowe, ponieważ woda dla nich przychodzi z przybytku. Ich owoce będą służyć za pokarm, a ich liście za lekarstwo".
|
Z Księgi Tobiasza
|
10, 8 - 11, 17
|
Powrót Tobiasza i uzdrowienie ojca
Kiedy minęło czternaście dni uroczystości weselnych, które Raguel przysiągł wyprawić swej córce, przyszedł do niego Tobiasz i oświadczył mu: "Wypuść mnie, bo wiem, że ojciec mój i matka moja stracą wiarę, że mnie jeszcze zobaczą. A więc teraz proszę cię, ojcze, abyś mi pozwolił odejść, a ja pójdę do mego ojca. Ja ci już powiedziałem, w jakim stanie go zostawiłem". A Raguel odpowiedział Tobiaszowi: "Pozostań, dziecko, pozostań jeszcze ze mną! Ja wyślę posłańców do twego ojca Tobiasza, a oni mu opowiedzą o tobie". A Tobiasz mu odpowiedział: "O nie! Pozwól mi, abym odszedł stąd do ojca mego". Wtedy Raguel wstał, dał Tobiaszowi jego żonę Sarę i połowę całego majątku, sługi i służące, woły i owce, osły i wielbłądy, szaty, pieniądze i sprzęty.
I tak odesłał ich w zdrowiu. I pożegnał go, i rzekł do niego: "Bądź zdrów, dziecko, i w zdrowiu podróżuj! A Pan niebios niech was wspomaga i żonę twoją Sarę! Obym widział wasze dzieci, zanim umrę!" I powiedział też do córki swojej Sary: "Idź do swojego teścia, bo odtąd oni są dla ciebie jak twoi rodzice. Idź w pokoju, córko, abym słyszał o tobie dobre wieści, dopóki żyję". Potem pożegnał ich i pozwolił odejść.
A Edna odezwała się do Tobiasza: "Dziecko i bracie umiłowany, niech cię Pan przyprowadzi znowu, abym widziała dzieci twoje, dopóki żyję, i Sary, córki mojej, zanim umrę. Wobec Pana - oddaję ci córkę moją w opiekę. Nie zasmucaj jej przez wszystkie dni twojego życia. Idź w pokoju, dziecko! Od tej chwili jestem twoją matką, a Sara siostrą. Niech ci się we wszystkim szczęści przez wszystkie dni waszego życia!" I serdecznie ich oboje ucałowała, i odesłała zdrowych. I odszedł Tobiasz od Raguela zdrów i szczęśliwy, błogosławiąc Pana nieba i ziemi, króla wszechrzeczy, że tak szczęśliwą dał mu drogę. I rzekł do niego Raguel: "Oby ci się udało czcić ich przez wszystkie dni życia!"
A kiedy zbliżyli się do Kaserin naprzeciw Niniwy, powiedział Rafał: "Ty wiesz, w jakim stanie zostawiliśmy twego ojca. Wyprzedźmy twoją żonę, aby dom przyprowadzić do porządku, zanim oni nadejdą". I wyruszyli obaj wspólnie. A Rafał rzekł do niego: "Weź żółć w ręce!" A pies biegł z tyłu za nimi i za Tobiaszem. Tymczasem Anna siedziała i wypatrywała drogę swego syna. I spostrzegła go powracającego, i zawołała do ojca jego: "Oto zbliżają się syn twój i człowiek, który poszedł razem z nim". A Rafał rzekł do Tobiasza, zanim ten zbliżył się do ojca: "Wiem, że otworzą mu się oczy. Potrzyj żółcią ryby jego oczy, a lekarstwo wygryzie i ściągnie bielmo z jego oczu, a ojciec twój przejrzy i zobaczy światło".
Anna tymczasem wybiegła, rzuciła się synowi na szyję i zawołała do niego: "Ujrzałam cię, dziecko, teraz już mogę umrzeć", i rozpłakała się. Także Tobiasz starszy podniósł się i utykając na nogi wyszedł do wrót podwórza. I przystąpił do niego Tobiasz z żółcią z ryby w ręku, i dmuchnął na jego oczy, dotknął się i rzekł: "Ufaj, ojcze!", i przyłożył mu lekarstwo, i odczekał chwilę. Potem zerwał obiema rękami bielmo z kątów jego oczu. A Tobiasz starszy rzucił mu się na szyję, zaczął płakać i zawołał: "Ujrzałem cię, dziecko, światło oczu moich".
I rzekł: "Niech będzie błogosławiony Bóg! Niech będzie błogosławione wielkie imię Jego! Niech będą błogosławieni wszyscy Jego święci aniołowie! Niech będzie obecne z nami wielkie imię Jego! I niech będą błogosławieni wszyscy aniołowie Jego po wszystkie wieki! Ponieważ doświadczył mnie, a oto teraz widzę Tobiasza, syna mego".
I wszedł Tobiasz do domu, ciesząc się i wielbiąc Boga na cały głos. Potem opowiedział Tobiasz ojcu, że podróż swoją odbył szczęśliwie i że przyniósł pieniądze, oraz jak wziął za żonę Sarę, córkę Raguela. A oto i ona przybliża się i jest już blisko bramy Niniwy. I Tobiasz starszy, ciesząc się i wielbiąc Boga, wyszedł na spotkanie swej synowej do bramy Niniwy. A mieszkańcy Niniwy ożywili się bardzo, gdy go ujrzeli, jak porusza się i kroczy, ile sił, nie prowadzony za rękę przez nikogo. A Tobiasz rozgłaszał przed nimi, że Bóg zmiłował się nad nim i otworzył mu oczy.
Potem Tobiasz podszedł do Sary, żony syna swego Tobiasza, pobłogosławił ją i tak do niej przemówił: "Witaj, w zdrowiu przybywająca córko, niech będzie błogosławiony twój Bóg, który przyprowadził cię do nas. Niech będzie błogosławiony twój ojciec i niech będzie błogosławiony Tobiasz, mój syn, i ty bądź błogosławiona, córko! Wejdź do domu swego w zdrowiu z błogosławieństwem i radością! Wejdź, córko!"
|
|
|
por. Ez 47, 1. 9; por. J 4, 14
|
W.
Zobaczyłem wodę, wypływającą spod prawej strony świątyni. * Wszyscy, do których dotrze ta woda, będą zbawieni.
K.
Woda, którą Ja im dam, stanie się w nich źródłem wody wytryskującej ku życiu wiecznemu. W. Wszyscy, do których dotrze ta woda, będą zbawieni.
LG tom IV: Sobota XXV zw, str. 238-239
Z komentarza św. Hilarego, biskupa, do Psalmów
(Ps 64, 14-15)
Nurty rzeki rozweselają miasto Boże
"Strumień Boży wezbrany jest wodą, zapewniłeś im pożywienie, w ten sposób dokonałeś przygotowania". Wiemy, co oznacza ów strumień. Mówi bowiem prorok: "Nurty rzeki rozweselają miasto Boże". Natomiast Pan mówi w Ewangelii: "Każdy, kto będzie pił wodę, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku życiu wiecznemu". I znowu: "Kto wierzy we Mnie, jak napisane jest, strumienie popłyną z jego wnętrza. To zaś powiedział o Duchu Świętym, którego mieli otrzymać wierzący w Niego". Ten zatem strumień wypełniony jest wodą Bożą. Jesteśmy zanurzeni w darach Ducha Świętego i z tego źródła życia płynie ku nam rzeka wezbrana wodą Boga. Mamy też przygotowane pożywienie.
Co to za pożywienie? To, które przygotowuje nas do uczestnictwa w życiu Bożym przez udział w świętym Ciele i prowadzi do zjednoczenia z tym właśnie świętym Ciałem. Mówią o tym słowa psalmu: "Zapewniłeś im pożywienie; w ten sposób dokonałeś przygotowania". To pożywienie zbawia nas wprawdzie teraz, ale i przygotowuje na przyszłość.
Odrodzeni przez sakrament chrztu, przeżywamy ogromną radość, gdy w sobie samych odczuwamy zadatek Ducha Świętego, który daje nam rozumienie tajemnic, wiedzę objawień, mowę mądrości, mocną nadzieję, charyzmat uzdrowień i władzę nad demonami. Wszystko to przenika nas jak krople wody i stopniowo wydaje obfite owoce.
|
|
|
Ps 36, 9-10; 65, 5
|
W.
Sycą się obfitością Twojego domu, Panie, poisz ich potokiem Twego szczęścia. * Albowiem w Tobie jest źródło życia / i w Twojej światłości oglądamy światło.
K.
Niech nas nasycą dobra Twego domu. W. Albowiem w Tobie jest źródło życia / i w Twojej światłości oglądamy światło.
LG tom IV: Sobota XXV zw, str. 239; LG skrócone: XXV tydzień Okresu Zwykłego, str. 633
Módlmy się.
Boże, Ty zawarłeś wszystkie nakazy świętego Prawa w przykazaniu miłości Ciebie i bliźniego, spraw, abyśmy zachowując Twoje przykazania, * zasłużyli na życie wieczne.
Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:
K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.
|
|