|
Módl się słuchając |
W wersji PREMIUMdostępne jest nagranie tej Godziny w formacie MP3 (opracowane przy użyciu syntezatora mowy).
|
|
Menu: |
Tabele stron Teksty LG
Teksty Monastycznej LG
|
|

|
Kolor szat:
|
Piątek, 25 września 2026
I tydzień psałterza
XXV tydzień Okresu Zwykłego
|
 |
Godzina Czytań

W wersji PREMIUM dostępne jest nagranie tej Godziny w formacie MP3 (lewy górny róg strony).
K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.
Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.
LG tom IV: Piątek I, str. 600; LG skrócone: Piątek I, str. 800
W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj propozycję melodii oraz plik mp3 z jej wykonaniem.
1 O Chryste, wzniosła miłości,
Zamieszkaj w sercach pokornych,
Przeniknij skruchą, prosimy,
Uczucia, słowa i myśli.
2 Do Ciebie, Jezu, wznosimy
Modlitwy z wiarą niezłomną,
A Ty swą łaskę nam okaż
I przebacz grzeszne uczynki.
3 Nosimy znak Twój na czole,
Więc nas osłaniaj swym krzyżem
Przez Twoją śmierć uświęconym,
I zewsząd broń nas od złego.
4 O Chryste, Królu łagodny,
Niech Tobie z Ojcem i Duchem
Podzięka będzie i chwała
Przez całą wieczność bez końca. Amen.
Antyfony - LG tom IV: Piątek I, str. 600-602; LG skrócone: Piątek I, str. 800-802
Psalmy - LG tom IV: Piątek I, str. 600-602; LG skrócone: Piątek I, str. 800-802
W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj propozycję melodii oraz plik mp3 z jej wykonaniem.
1 ant.
Powstań, Panie, * i pośpiesz mi z pomocą.
Psalm 35, 1-2. 3c. 9-19. 22-23. 27-28
Wołanie o pomoc
Zebrali się... i odbyli naradę, żeby Jezusa podstępnie ująć i zabić (Mt 26, 3. 4)
I
Walcz, Panie, przeciw tym, którzy walczą ze mną, *
uderz na moich napastników!
Chwyć puklerz i tarczę
i powstań mi na pomoc. *
Powiedz mej duszy: "Jam twoim zbawieniem".
Dusza moja będzie radować się w Panu, *
z Jego pomocy będzie się weselić.
Powiedzą wszystkie kości moje: *
"Któż, Panie, podobny jest do Ciebie?
Ty wyrywasz biedaka z rąk silniejszego, *
nędzarza i biedaka z mocy grabieżcy".
Powstali fałszywi świadkowie, *
pytali o to, czego nie wiem.
Złem płacili za dobro, *
czyhali na moje życie.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Powstań, Panie, i pośpiesz mi z pomocą.
2 ant.
Boże, wystąp w obronie mej sprawy, * bo jesteś potężny.
II
Gdy oni chorowali, wkładałem wór pokutny
i umartwiałem się postem, *
jednak moja modlitwa była bezskuteczna.
Chodziłem smutny jak po stracie przyjaciela lub brata, *
jak ten, co opłakuje matkę, uginałem się z żalu.
Lecz kiedy się chwieję, z radością się zbiegają, *
schodzą się przeciw mnie obcy, których nie znam.
Szarpią mnie bez przyczyny,
napastują i szydzą ze mnie, *
zgrzytają przeciw mnie zębami.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Boże, wystąp w obronie mej sprawy, / bo jesteś potężny.
3 ant.
Język mój cały dzień * będzie głosił sprawiedliwość Twoją.
III
Jak długo, Panie, będziesz na to patrzeć?
Ratuj moją duszę od zagłady, *
lwom odbierz jedyne me życie!
Będę Ci dziękował w wielkim zgromadzeniu, *
będę Cię chwalił wśród licznego ludu.
Niech się nie śmieją ze mnie zakłamani wrogowie,
którzy nienawidzą mnie bez przyczyny *
i dają sobie znaki oczyma.
Widziałeś, Panie, więc nie milcz dłużej, *
Panie, nie bądź ode mnie daleko!
Przebudź się, wystąp w obronie mego prawa, *
w mej sprawie, mój Boże i Panie.
A sprzyjający mej sprawie niech się radują i cieszą,
i mówią zawsze: "Pan jest wielki, *
który chce pomyślności swojego sługi".
A język mój będzie głosił sprawiedliwość Twoją *
i cały dzień Twoją chwałę.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Język mój cały dzień będzie głosił sprawiedliwość Twoją.
Werset - LG tom IV: Piątek I, str. 602; LG skrócone: Piątek I, str. 802
K.
Synu mój, przestrzegaj słów moich.
W.
Strzeż mych nakazów, a żyć będziesz.
Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę (dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).
LG tom IV: Piątek XXV zw, str. 232-234
|
|
Z Księgi proroka Ezechiela
|
40, 1-4; 43, 1-12; 44, 6-9
|
Widzenie odbudowy świątyni i Izraela
W dwudziestym piątym roku naszego wygnania, z początkiem roku, w dziesiątym dniu miesiąca, w czternaście lat po zdobyciu miasta, właśnie tego dnia spoczęła na mnie ręka Pana, i zaprowadził mnie On w Bożym widzeniu do kraju Izraela oraz postawił mnie na pewnej bardzo wysokiej górze, a na niej na wprost mnie było coś, jakby budowa jakiegoś miasta.
Zaprowadził mnie tam i oto ukazał się wtedy mąż, który miał wygląd, jakby był z brązu; miał on lniany sznur w ręce oraz mierniczy pręt. Stał on przy bramie. I rzekł do mnie ów mąż: "Synu człowieczy, popatrz oczami i przysłuchaj się uszami, i dokładnie uważaj na to, co będę ci ukazywać, albowiem zostałeś tu przyprowadzony po to, abyś to widział. Oznajmij domowi Izraela wszystko, co zobaczysz".
Potem poprowadził mnie ku bramie, która skierowana jest na wschód. I oto chwała Boga Izraela przyszła od wschodu, a głos Jego był jak szum wielu wód, a ziemia jaśniała od Jego chwały. Było to widzenie równe temu, które oglądałem wtedy, gdy przyszedł, by zniszczyć miasto, widzenie równe temu, które oglądałem nad rzeką Kebar. I upadłem na twarz. A chwała Pańska weszła do świątyni przez bramę, która skierowana była ku wschodowi. Wtedy uniósł mię duch i zaniósł mię do wewnętrznego dziedzińca. - A oto świątynia pełna była chwały Pańskiej.
I usłyszałem, jak ktoś mówił do mnie od strony świątyni, podczas gdy ów mąż stał jeszcze przy mnie. Rzekł do mnie: "Synu człowieczy, to jest miejsce tronu mojego, miejsce podstawy mych stóp, gdzie chcę na wieki mieszkać pośród Izraelitów. Już dom Izraela ani oni, ani ich królowie nie będą kalać mego świętego imienia przez swe wiarołomstwa oraz przez zwłoki swych królów, jak również przez kult wyżyn, kładąc swój próg obok mego progu, a swój słup obok mego słupa, tak że jedynie ściana była pomiędzy Mną a nimi - i skalali święte imię moje przez swe obrzydliwości, których się dopuścili. Ja natomiast zniszczyłem ich w moim oburzeniu. Teraz jednak będą oni trzymać ode Mnie z daleka swe wiarołomstwa i zwłoki swych królów, a Ja będę mieszkał wśród nich na stałe.
A ty, synu człowieczy, opisz domowi Izraela świątynię, jej wymiary i jej urządzenia. A jeśli się wstydzą z powodu wszystkiego, co uczynili, wyrysuj świątynię i jej urządzenia, jej wyjścia i jej wejścia, i cały jej rozkład, i oznajmij im wszystkie jej ustawy i prawa, i zapisz je przed ich oczami po to, aby wszystkich tych praw i ustaw strzegli i wypełniali je. To jest ustawa świątyni: Na szczycie góry cały obszar dokoła niej ma być bardzo święty.
Mów do domu opornego, domu Izraela: Tak mówi Pan Bóg. Teraz jest dosyć wszystkich waszych okropności, domu Izraela! Wpuściliście bowiem obcych, nie obrzezanych na sercu i ciele, żeby byli w moim przybytku po to, by go zbezcześcić, kiedy składaliście Mi w ofierze chleb, tłuszcz i krew; tak przez swoje obrzydliwości złamaliście przymierze moje z wami. Nie czuwaliście nad służbą przy moim przybytku i zamiast tego ich wyznaczyliście, aby się zajmowali służbą przy moim przybytku. Dlatego tak mówi Pan Bóg: Żaden cudzoziemiec, nie obrzezany na sercu i ciele, nie może wstępować do mego przybytku, żaden z obcych, którzy żyją wśród Izraelitów".
|
Z Księgi Tobiasza
|
7, 1. 9-16; 8, 4-16
|
Sara żoną Tobiasza
Kiedy Tobiasz wszedł do Ekbatany, rzekł do niego: "Bracie Azariaszu, zaprowadź mnie prosto do naszego brata Raguela!" I przyprowadził go do domu Raguela, i zastali go, jak siedział w bramie dziedzińca, i pierwsi go pozdrowili. A on im odpowiedział: "Serdecznie was pozdrawiam, bracia, i mile witam zdrowych". I wprowadził ich do swego domu.
A kiedy się wykąpali i umyli, i zasiedli do uczty, rzekł Tobiasz do Rafała: "Bracie Azariaszu, powiedz Raguelowi, aby mi dał moją siostrę Sarę za żonę". A Raguel posłyszał te słowa i rzekł do młodzieńca: "Jedz i pij, i niech ci będzie dobrze tej nocy! Nie ma bowiem żadnego człowieka, oprócz ciebie, który by miał prawo wziąć Sarę, córkę moją, za żonę, bracie. Także i ja nie mam władzy dać jej innemu mężowi oprócz ciebie, ponieważ ty jesteś najbliższym krewnym. Ale teraz, moje dziecko, muszę ci powiedzieć prawdę: Dałem ją już siedmiu mężom spośród naszych braci i wszyscy umarli tej nocy, w której zbliżali się do niej. A teraz, dziecko, jedz i pij, a Pan będzie działał przez was".
I rzekł Tobiasz: "Nie będę jadł i pił tak długo, dopóki ty nie rozstrzygniesz mojej sprawy". I rzekł mu Raguel: "Ja to robię. Ona jest dana tobie zgodnie z postanowieniem księgi Prawa Mojżesza i niebo też postanowiło, abym ci ją dał. Weź więc swoją siostrę! Od teraz ty jesteś jej bratem, a ona twoją siostrą. Jest ona dana tobie od dziś na zawsze. Niech Pan nieba będzie, dziecko, łaskawy dla was tej nocy i niech okaże wam miłosierdzie i da pokój!"
Potem zawołał Raguel córkę swoją Sarę, i przyszła do niego. A on ujął jej rękę i oddał ją Tobiaszowi, i rzekł: "Weź ją zgodnie z postanowieniem i wyrokiem zapisanym w księdze Prawa Mojżesza, że należy ci ją dać za żonę. Masz ją i zaprowadź ją w zdrowiu do swego ojca. A Bóg niebios niech was obdarzy pokojem!" I zawołał jej matkę, i polecił, aby przyniosła zwój papirusu i napisał na nim zaświadczenie o zawartym małżeństwie i to, że daje mu ją za żonę, zgodnie z wyrokiem Prawa Mojżesza. Teraz dopiero zaczęto jeść i pić.
A Raguel zawołał swoją żonę Ednę i rzekł do niej: "Siostro, przygotuj inną sypialnię i wprowadź ją tam!" I udała się do sypialni, aby ją zasłać, jak jej polecił. I wprowadziła tam Sarę, i zaczęła płakać nad nią. Potem otarła łzy i rzekła do niej: "Ufaj, córko, Pan nieba obdarzy cię radością w miejsce twego smutku. Ufaj, córko!" I wyszła od niej.
Rodzice wyszli i zamknęli drzwi od sypialni. Tobiasz podniósł się z łóżka i powiedział do niej: "Wstań, siostro, módlmy się i błagajmy Pana naszego, aby okazał nam miłosierdzie i ocalił nas". Wstała i ona i zaczęli się modlić i błagać, aby dostąpić ocalenia. I zaczęli tak mówić:
"Bądź uwielbiony, Boże ojców naszych, i niech będzie uwielbione imię Twoje na wieki przez wszystkie pokolenia! Niech Cię uwielbiają niebiosa i wszystkie Twoje stworzenia po wszystkie wieki. Tyś stworzył Adama, i stworzyłeś dla niego pomocną ostoję - Ewę, jego żonę, i z obojga powstał rodzaj ludzki. I Ty rzekłeś: Nie jest dobrze być człowiekowi samemu, uczyńmy mu pomocnicę podobną do niego.
A teraz nie dla rozpusty biorę tę siostrę moją za żonę, ale dla związku prawego. Okaż mnie i jej miłosierdzie i pozwól razem dożyć starości!" I powiedzieli kolejno: "Amen, amen!"
A potem spali całą noc. A Raguel wstał, zawołał swoje sługi do siebie, a oni poszli, aby wykopać grób. Powiedział przy tym: "Żeby tylko on nie umarł, bo staniemy się wtedy pośmiewiskiem i wzgardą". A gdy mieli już grób wykopany, Raguel poszedł do domu i zawołał swoją żonę, i rzekł: "Poślij jedną ze służących, aby poszła zobaczyć, czy on żyje. A jeśli umarł, to go pogrzebiemy, aby nikt się nie dowiedział". I wysłali służącą, zapalili lampę i otworzyli drzwi. Potem ona weszła i zobaczyła ich, jak leżeli i spali spokojnie razem. A wychodząc służąca powiadomiła rodziców, że on żyje i że nic złego im się nie dzieje. Wtedy dziękowali Bogu niebios i mówili: "Bądź uwielbiony, Boże, wszelkim czystym uwielbieniem! Niech Cię wielbią po wszystkie wieki. Bądź uwielbiony, ponieważ mnie ucieszyłeś i nie stało się, jak przypuszczałem. Postąpiłeś z nami według wielkiego Twego miłosierdzia. Bądź uwielbiony, ponieważ się zmiłowałeś nad dwoma jedynakami, okaż im, Panie, miłosierdzie i ocal ich! Pozwól im dokończyć życia w szczęściu i w łasce!"
|
|
|
Ez 43, 4-5; por. Łk 2, 27
|
W.
Chwała Pańska weszła do świątyni przez bramę skierowaną ku wschodowi. * A oto świątynia była pełna chwały Pańskiej.
K.
Rodzice przynieśli Dziecię Jezus do świątyni. W. A oto świątynia była pełna chwały Pańskiej.
LG tom IV: Piątek XXV zw, str. 234-236
Kazanie św. Augustyna, biskupa, O pasterzach
(Kazanie 46, 29-30)
Pasterze dobrzy złączeni w jednym Pasterzu
Chrystus pasie cię ze sprawiedliwością i oddziela owce swoje od tych, które doń nie należą. "Moje owce - powiada - słuchają głosu mego i idą za Mną".
W jednym Pasterzu odnajduję tu wszystkich dobrych pasterzy. Nie brak bowiem dobrych pasterzy, ale wszyscy są w Jednym. Wielu jest wówczas, gdy są podzieleni. Tutaj wymieniony jest Jeden dla podkreślenia jedności. Nie jest również prawdą, iż dlatego nie wspomina się o pasterzach, ale o Pasterzu, ponieważ Pan nie znajduje nikogo, komu mógłby powierzyć owce. Niegdyś powierzył, bo znalazł Piotra. Wszakże i w osobie Piotra zalecił jedność. Wielu było Apostołów, ale jednemu powiedziano: "Paś owce moje". Nie brak dobrych pasterzy, bynajmniej nie brakuje ich nam; miłosierdzie Boże wzbudza ich i stawia na czele Kościoła.
Niewątpliwie, jeśli owce są dobre, dobrzy są także i pasterze, ponieważ dobrzy pasterze wywodzą się z dobrych owiec. Wszyscy jednak dobrzy pasterze są w Jednym i jedno stanowią. Gdy oni pasą, Chrystus pasie. Przyjaciele oblubieńca nie przemawiają własnym głosem, ale radują się na głos oblubieńca. Dlatego gdy oni pasą, Chrystus pasie i mówi: "To Ja pasę". W nich bowiem jest Jego głos i Jego miłość. Także i Piotra, któremu powierzył owce jak drugiemu sobie, zjednoczył z sobą; w ten sposób powierzył mu owce, by On sam pozostał Głową, Piotr zaś obrazem Ciała, to jest Kościoła, i by byli jak oblubieniec i oblubienica dwoje w jednym ciele.
Dlatego powierzając owce, najpierw, aby nie wydawało się, iż powierza komuś innemu niż sobie, pyta: "Piotrze, miłujesz Mnie? Odpowiedział: Miłuję. I powtórnie: Miłujesz Mnie? Odpowiedział: Miłuję. I trzeci raz: Miłujesz Mnie? Odpowiedział: Miłuję". Umacnia miłość, aby zapewnić jedność. Tak więc On sam pasie w nich, oni zaś pasą w Nim jednym.
Nie mówi o pasterzach, a jednak mówi. Pasterze niech się chlubią, ale "kto się chlubi, niech się chlubi w Panu". W ten sposób pasie Chrystus, w ten sposób pasie się dla Chrystusa, w Chrystusie, nie zaś dla siebie samego z dala od Chrystusa. W rzeczywistości Prorok nie zapowiada braku pasterzy w przyszłych złych czasach. Nie powiedziano: "Ja sam będę pasł moje owce", bo nie mam ich komu powierzyć. Także i wtedy, gdy Piotr i inni Apostołowie byli jeszcze na tym świecie, jeden Pasterz, Ten, w którym wszyscy stanowią jedno, mówi: "Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić, aby nastała jedna owczarnia i jeden Pasterz".
Niech więc wszyscy będą w jednym Pasterzu, niech przemawiają jednym głosem Pasterza. Niech owce słuchają tego głosu i idą za swym Pasterzem. Nie za tym albo tamtym, ale za Jednym. Wszyscy zaś niech przemawiają w Nim jednym głosem, a nie różnymi głosami. "Upominam was, bracia, abyście byli zgodni i by nie było wśród was rozłamów". Niech owce słuchają tego głosu, który nie wprowadza żadnego rozłamu i podziału, i niech idą za swym Pasterzem, który mówi: "Moje owce słuchają mego głosu i idą za Mną".
|
|
|
|
W.
Dobry Pasterzu, który nie zasypiasz, lecz zawsze czuwasz, * Nie porzucaj swojej owczarni.
K.
Niech czuwa nad nami Twoje miłosierdzie, Panie, aby nie nadszedł nasz wróg, podstępny kusiciel. W. Nie porzucaj swojej owczarni.
LG tom IV: Piątek XXV zw, str. 236; LG skrócone: XXV tydzień Okresu Zwykłego, str. 633
Módlmy się.
Boże, Ty zawarłeś wszystkie nakazy świętego Prawa w przykazaniu miłości Ciebie i bliźniego, spraw, abyśmy zachowując Twoje przykazania, * zasłużyli na życie wieczne.
Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:
K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.
|
|