K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.
Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.
1 Ty jesteś, Chryste, zwierzchnikiem i głową
Wszystkich pasterzy Twojego Kościoła,
Przyjmij więc hołdy składane z radością
W święto pasterza.
2 Ty go wybrałeś, by służył Ci wiernie
Jako uczestnik Twojego kapłaństwa;
On zaś z miłością otaczał opieką
Lud odkupiony.
3 Był przewodnikiem i wzorem dla wiernych,
Światłem dla ślepych, ratunkiem ubogich,
Ojcem roztropnym i wszystkim dla wszystkich
Tak jak Apostoł.
4 Chryste, co w niebie nagradzasz zasługi
Świętych pasterzy i dajesz im chwałę,
Pomóż nam dążyć za jego przykładem
Drogą zbawienia.
5 Tobie, o Zbawco i Królu wszechmocny,
Razem z Twym Ojcem i Duchem płomiennym
Cześć, uwielbienie i chwała niech będzie
Teraz i zawsze. Amen.
1 ant.
Bóg strzeże * praw uciśnionego.
Psalm 10
Prośba o pomoc
Błogosławieni jesteście wy, ubodzy, albowiem do was należy królestwo niebieskie (Łk 6, 20)
I
Dlaczego z dala stoisz, o Panie, *
ukrywasz się w czasach ucisku?
Gdy występny się pyszni, biedny jest w udręce *
i ulega podstępom, które tamten uknuł.
Bo chełpi się grzesznik swą pożądliwością, *
bluźni drapieżca i pogardza Panem.
Pyszniąc się mówi występny:
"Nie pomści, nie ma Boga". *
Oto całe jego myślenie.
Drogi jego układają się zawsze pomyślnie;
tak wzniosłe są Twe wyroki, że ich nie pojmuje, *
drwi ze wszystkich swoich przeciwników.
A w sercu swym mówi: "Ja się nie zachwieję, *
nie zaznam niedoli w najdalszych pokoleniach".
Jego usta pełne przekleństwa, zdrady i podstępu, *
a pod jego językiem złość i krzywda.
Czai się w zasadzkach przy drogach
i zabija niewinnego z ukrycia, *
oczy jego wypatrują biedaka.
Zasadza się w kryjówkach, jak lew w jaskini,
czai się, by porwać ubogiego, *
porywa go i wciąga w swoje sieci.
Chyli się przyczajony, *
od jego ciosu pada ubogi.
Mówi w sercu swoim: "Bóg nie pamięta, *
oblicze swe odwrócił, nigdy tego nie ujrzy".
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Bóg strzeże praw uciśnionego.
2 ant.
Ty, Panie, widzisz * i trud, i cierpienie.
II
Powstań, o Panie, wznieś swą rękę, Boże, *
nie zapominaj o biednych.
Dlaczego gardzi Bogiem występny *
i mówi w swym sercu: "Nie pomści"?
A Ty to widzisz: i trud, i cierpienie, *
patrzysz, by wziąć je w swe ręce.
Tobie poleca się biedny, *
Tyś opiekunem sieroty.
Skrusz ramię grzesznika i złoczyńcy, *
wypleń wszelką nieprawość, by już jej nie było.
Pan jest królem na wieki wieków, *
z Jego ziemi zniknęli poganie.
Wejrzałeś, Panie, na pragnienie pokornych, *
umocniłeś ich serce, nakłoniłeś ucha,
Abyś strzegł praw sieroty i uciśnionego *
i by człowiek, który powstał z ziemi, nie siał już postrachu.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Ty, Panie, widzisz i trud, i cierpienie.
3 ant.
Słowa Pana są szczere, * wypróbowane srebro bez domieszki ziemi.
Psalm 12
Przeciw zakłamaniu
Ze względu na nas, biednych, Ojciec raczył posłać Syna (św. Augustyn)
Ratuj nas, Panie, bo braknie pobożnych, *
znikła wierność wśród ludzi.
Wszyscy okłamują swych bliźnich, *
z obłudą w sercu mówią podstępnymi wargami.
Niech Pan wygubi wszystkie podstępne wargi *
i języki skłonne do zuchwalstwa,
Tych, którzy mówią: "Naszą siłą język,
usta nasze nam służą, *
któż jest naszym panem?"
Pan mówi: "Teraz powstanę,
wobec utrapienia pokornych i jęku ubogich, *
dam zbawienie temu, który go pożąda".
Słowa Pana są szczere,
wypróbowane srebro bez domieszki ziemi, *
siedmiokroć oczyszczone.
Ty nas zachowasz, Panie, *
na wieki nas ustrzeżesz od tego plemienia.
Występni krążą dokoła, *
gdy nikczemność bierze górę wśród ludzi.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Słowa Pana są szczere, / wypróbowane srebro bez domieszki ziemi.
K.
Pan kieruje pokornych ku sprawiedliwości.
W.
A cichych poucza o swoich drogach.
Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę (dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).
Z Księgi proroka Ezechiela
|
36, 16-36
|
Zapowiedź oczyszczenia ciała, serca i ducha ludu Bożego
Pan skierował do mnie te słowa: "Synu człowieczy, kiedy dom Izraela mieszkał na swojej ziemi, wówczas splugawili ją swym postępowaniem i swymi czynami: postępowanie ich wobec Mnie było jak nieczystość miesięczna kobiety. Wtedy wylałem na nich swe oburzenie z powodu krwi, którą w kraju przelali, i z powodu bożków, którymi go splugawili. I rozproszyłem ich pomiędzy pogańskie ludy, i rozsypali się po krajach, osądziłem ich według postępowania i czynów. W ten sposób przyszli do ludów pogańskich i dokąd przybyli, bezcześcili święte imię moje, podczas gdy mówiono o nich: «To jest lud Pana, musieli się oni wyprowadzić ze swego kraju». Wtedy zatroszczyłem się o święte me imię, które oni, Izraelici, zbezcześcili wśród ludów pogańskich, do których przybyli.
Dlatego mów do domu Izraela: Tak mówi Pan Bóg: Nie z waszego powodu to czynię, domu Izraela, ale dla świętego imienia mojego, które bezcześciliście wśród ludów pogańskich, do których przyszliście. Chcę uświęcić wielkie imię moje, które zbezczeszczone jest pośród ludów, zbezczeszczone przez was pośród nich, i poznają ludy, że Ja jestem Pan - wyrocznia Pana Boga - gdy okażę się Świętym względem was przed ich oczami.
Zabiorę was spośród ludów, zbiorę was ze wszystkich krajów i przyprowadzę was z powrotem do waszego kraju, pokropię was czystą wodą, abyście się stali czystymi, i oczyszczę was od wszelkiej zmazy i od wszystkich waszych bożków. I dam wam serce nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza; odbiorę wam serce kamienne, a dam wam serce z ciała. Ducha mojego chcę tchnąć w was i sprawić, byście żyli według mych nakazów i przestrzegali przykazań, i według nich postępowali. Wtedy będziecie mieszkać w kraju, który dałem waszym przodkom, i będziecie moim ludem, a Ja będę waszym Bogiem.
Uwolnię was od wszelkiej nieczystości waszej i przywołam urodzaj zboża, i pomnożę je, i żadnej klęski głodu już na was nie ześlę. Chcę pomnożyć owoce drzew i plony pól po to, byście nie musieli już znosić hańby klęski głodu wśród ludów. Wtedy wspominać będziecie wasz sposób życia i wasze złe czyny. Będziecie czuli obrzydzenie do siebie samych z powodu waszych grzechów i waszych obrzydliwości. Nie z waszego powodu Ja to uczynię - wyrocznia Pana Boga. Zapamiętajcie to sobie dobrze! Wstydźcie się i zarumieńcie z powodu waszego sposobu życia, domu Izraela!
Tak mówi Pan Bóg: W dniu, w którym oczyszczę was ze wszystkich win waszych, zaludnię znowu miasta, ruiny zostaną odbudowane, a spustoszony kraj znowu ma być uprawiany, zamiast odłogiem leżeć przed oczami każdego przechodnia. I będą mówić: «Ten spustoszony kraj stał się jak ogród Eden, a miasta, które były opustoszałe, zniszczone i zburzone, zostały umocnione i ludne». A narody pogańskie, które wokoło was pozostaną, poznają, że Ja, Pan, to, co zburzone, znowu odbudowałem, a to, co opuszczone, znowu zasadziłem. Ja, Pan, to powiedziałem i to wykonam".
|
Z Księgi Tobiasza
|
3, 7-17
|
Cierpienia i modlitwa Sary
Sara, córka Raguela z Ekbatany w Medii, również usłyszała słowa obelgi od jednej ze służących swojego ojca, że była ona wydana za siedmiu mężów, których zabił zły duch Asmodeusz, zanim była razem z nimi, jak to jest właściwe dla żon. Służąca mówiła do niej: "To ty zabijasz swoich mężów. Oto już za siedmiu byłaś wydana i od żadnego nie otrzymałaś imienia. Dlaczego nas karzesz za twoich mężów, skoro oni pomarli? Odejdź zatem z nimi, abyśmy już nigdy nie zobaczyli twego syna ani córki".
Tego dnia była ona bardzo zmartwiona i zaczęła płakać. Wyszedłszy do górnej izby swojego ojca miała zamiar się powiesić. Jednak zaraz opamiętała się i rzekła: "Niechaj nie szydzą z mego ojca - mówiąc do niego: «Miałeś jedną umiłowaną córkę i ona z powodu nieszczęść się powiesiła». Nie mogę wśród smutku przyprowadzać do Otchłani starości ojca mego. Będzie lepiej dla mnie nie powiesić się, lecz ubłagać Pana o śmierć, abym nie wysłuchiwała więcej obelg w moim życiu". I wówczas wyciągnąwszy ramiona ku oknu, modliła się tymi słowami:
"Błogosławiony jesteś, miłosierny Boże, i błogosławione Twoje imię na wieki, i wszystkie Twoje dzieła niech Cię błogosławią na wieki! A teraz wznoszę moje oblicze i zwracam me oczy ku Tobie. Pozwól mi odejść z ziemi, abym więcej nie słuchała obelg. Ty wiesz, o Władco, że jestem czysta od wszelkiej zmazy z mężczyzną. Nie splamiłam mojego imienia ani imienia mojego ojca w kraju mojej niewoli. Jestem jedyną córką mojego ojca i nie ma on innego dziecka, które by po nim dziedziczyło, ani nie ma on bliskiego po sobie, ani nie zostaje mu żaden rodak, dla którego miałabym siebie zachować jako przyszłą żonę. Już siedmiu mężów straciłam, na cóż miałabym żyć dłużej? A jeśli nie podoba Ci się odebrać mi życia, to wysłuchaj, Panie, jak mi ubliżają".
I tej godziny modlitwa obojga została wysłuchana wobec majestatu Boga. I został posłany Rafał, aby uleczyć obydwoje: Tobiasza, aby mu zdjąć bielmo z oczu, tak, aby oczyma swymi znowu oglądał światło Boże, i Sarę, córkę Raguela, aby ją dać Tobiaszowi, synowi Tobiasza, za żonę i odpędzić od niej złego ducha Asmodeusza, ponieważ Tobiaszowi przysługuje prawo otrzymać ją w dziedzictwie przed wszystkimi, którzy ją pragną poślubić. W tym czasie powrócił Tobiasz z podwórza swego domu. Także Sara, córka Raguela, zeszła z górnej izby.
|
|
|
Ez 11, 19-20. 19
|
W.
Z ciała ich usunę serce kamienne, a dam im serce cielesne, * Aby postępowali zgodnie z moimi poleceniami. / I tak będą oni moim ludem, a Ja będę ich Bogiem.
K.
Dam im jedno serce i wniosę nowego ducha do ich wnętrza. W. Aby postępowali zgodnie z moimi poleceniami. / I tak będą oni moim ludem, a Ja będę ich Bogiem.
Z Listów świętego Ignacego z Santhià
(Archiwum Prowincjalne Kapucynów prowincji Piemontu)
Przez swoją opatrzność Pan sprawia, że przeciwności tego świata służą jako zapora dla grzechu i jako stopnie, aby bezpiecznie wspinać się do raju. Odrywają one serce człowieka od rzeczywistości ziemskich, do których przywiązanie stanowi znaczną przeszkodę na drodze naszego zbawienia. Powinieneś być o tym przekonany również dlatego, że królewską drogą do raju jest droga krzyża świętego, po której kroczył nasz Pan Jezus Chrystus - tym bardziej nam, Jego stworzeniom, wypada po niej iść, jeśli chcemy osiągnąć raj, dla którego zostaliśmy powołani.
Czujesz się więc bardzo strapiony i zmartwiony? Znajdujesz się właśnie na prawdziwej i pewnej drodze, która prowadzi do nieba. Powinienem Cię jednak ostrzec: nie wystarczy znosić krzyż, aby się zbawić, lecz jest rzeczą niezbędną znosić go z Chrystusem i tak jak Chrystus. Z Chrystusem, to znaczy z pomocą Jego świętej łaski, bez której wszelkie nasze działania i cierpienia pozostają bez zasługi; tak jak Chrystus, to znaczy z pokorą, cierpliwością i poddaniem, z którymi On znosił własny krzyż. Tylko ci, którzy z Nim i tak jak On nieśli Jego krzyż i uczestniczyli w Jego męce, stali się godnymi uczestnictwa w Jego chwale.
Staraj się zatem ze wszystkich sił nieść Twój krzyż z Chrystusem, oddalając to wszystko, co może Cię pozbawić płynących stąd zasług; i tak jak Chrystus - poddając się z pokorą i oddaniem woli Bożej. Oby podczas tego dźwigania krzyż stał się dla Ciebie szybką i bezpieczną drabiną prowadzącą do tej chwały, którą Bóg przygotował dla tych, co w ten sposób - jako chrześcijanie i naśladowcy Jezusa Chrystusa - niosą ten znak zbawienia. Rozmyślając nad tym, Twój duch nabierze sił, odwagi i śmiałości dzielnego żołnierza Jezusa Chrystusa.
Powtarzam Ci raz jeszcze: Pan, który zbawił nas przez krzyż, postanowił, abyśmy także my zbawiali się dzięki krzyżom, dlatego przychodzi i rozdaje je we wszystkich domach i we wszelkich grupach ludzi, jak sam uważa za słuszne dla własnej chwały i naszego dobra. Błogosławieni ci, którzy będą potrafili je nieść z mądrością i chrześcijańskim poddaniem, ponieważ posłużą nam one jako stopnie, aby wspinać się do większej chwały raju. Tobie Pan Bóg udzielił pewnej cząstki. Będę Go prosił bezustannie o pomnożenie cierpliwości i poddania, byś mógł osiągnąć tę wzniosłą chwałę, którą dla Ciebie przygotował w niebiosach, gdzie będziesz Mu dziękował za to, że udzielił Ci cząstki swego własnego krzyża.
Gdyby ojciec święty wysłał Ci z Rzymu relikwię krzyża świętego, przyjąłbyś ją z największym szacunkiem i pobożnością, podziękowałbyś mu za tak wielki zaszczyt i łaskę. A przecież Jezus Chrystus, najwyższy arcykapłan, z nieba przesłał Ci cząstkę swego krzyża: to trudności i cierpienia, których jesteś ofiarą. Nieś go dla miłości Jezusa, znoś go z poddaniem, a nawet dziękuj Mu za tak wielką łaskę, jakiej udziela On tylko najbardziej ukochanym przez siebie duszom.
|
|
|
Rz 8, 18. 17; 1 P 5, 10
|
W.
Sądzę, że cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, która ma się w nas objawić. * Cierpimy z Nim wspólnie, by wspólnie mieć udział w chwale.
K.
Bóg wszelkiej łaski, Ten, który was powołał do wiecznej swojej chwały w Chrystusie, sam was udoskonali, utwierdzi, umocni i ugruntuje poprzez wasze cierpienie. W. Cierpimy z Nim wspólnie, by wspólnie mieć udział w chwale.
Módlmy się.
Wszechmogący, wieczny Boże, Ty zechciałeś, aby dla odnowienia ludzkiej natury posłuszeństwo naprawiło to, co zniszczyła pycha, spraw łaskawie, aby modlitwy i przykład świętego Ignacego, prezbitera, * uczyniły nas bardziej gotowymi do spełniania Twojej woli, w której znajduje się początek naszego odkupienia.
Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:
K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.
|
|