K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.
Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.
1 Najwyższą chwałą wszyscy wysławiajmy
Pamiętne dary wieczystego Króla,
Radosnym sercem wielkie jego czyny
Głośmy pieśniami.
2 On to nam zesłał gwiazdę promienistą
Z wysokich niebios, przewodnika wiary;
Ojca, którego światu urodziła
Święta Monika.
3 Teraz zaś Ciebie dał nam, Mikołaju,
Jako godnego ucznia Augustyna,
Któryś się zrodził z tak szlachetnej trzody,
Po wielu wiekach.
4 Jego niezwykłych i pamiętnych czynów
Nikt nie potrafi wiernie opowiedzieć;
Nikt też nie zdoła godnie go wysławiać,
Cześć jego głosić.
5 Ciebie z radością wita raj niebieski,
Będąc bogatym w tak wielkie zasługi,
Ty triumfujesz w sławie nad gwiazdami
Jako zwycięzca.
6 Chwała niech będzie, cześć i uwielbienie
Temu, co mieszka ponad szczytem niebios,
Rządzi wszechświatem, siebie zaś objawia
W Najświętszej Trójcy. Amen.
1 ant.
W Prawie Pańskim upodobał sobie, * wydał obfite owoce łaski.
Psalm 1
Dwie drogi życia
Błogosławieni, którzy mając nadzieję w krzyżu, zanurzyli się w wodzie (Anonim z II w.)
Szczęśliwy człowiek, *
który nie idzie za radą występnych,
Nie wchodzi na drogę grzeszników *
i nie zasiada w gronie szyderców,
Lecz w Prawie Pańskim upodobał sobie *
i rozmyśla nad nim dniem i nocą.
On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą, *
które wydaje owoc w swoim czasie.
Liście jego nie więdną, *
a wszystko, co czyni, jest udane.
Co innego grzesznicy: *
są jak plewa, którą wiatr rozmiata.
Przeto nie ostoją się na sądzie występni *
ani grzesznicy w zgromadzeniu sprawiedliwych.
Albowiem droga sprawiedliwych jest Panu znana, *
a droga występnych zaginie.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
W Prawie Pańskim upodobał sobie, / wydał obfite owoce łaski.
2 ant.
Chwałą i czcią go uwieńczyłeś, * obdarzyłeś go władzą nad dziełami rąk Twoich.
Psalm 8
Wielkość Stwórcy i godność człowieka
Bóg wszystko poddał pod stopy Chrystusa, a Jego samego ustanowił nade wszystko Głową dla Kościoła (Ef 1, 22)
O Panie, nasz Panie,
jak przedziwne jest Twoje imię na całej ziemi! *
Tyś swój majestat wyniósł nad niebiosa.
Sprawiłeś, że na przekór Twoim przeciwnikom
usta dzieci i niemowląt oddają Ci chwałę, *
aby poskromić nieprzyjaciela i wroga.
Gdy patrzę na Twe niebo, dzieło palców Twoich, *
na księżyc i gwiazdy, któreś Ty utwierdził:
Czym jest człowiek, że o nim pamiętasz, *
czym syn człowieczy, że troszczysz się o niego?
Uczyniłeś go niewiele mniejszym od aniołów, *
uwieńczyłeś go czcią i chwałą.
Obdarzyłeś go władzą nad dziełami rąk Twoich, *
wszystko złożyłeś pod jego stopy:
Owce i bydło wszelakie, *
i dzikie zwierzęta,
Ptaki niebieskie i ryby morskie, *
wszystko, co szlaki mórz przemierza.
O Panie, nasz Panie, *
jak przedziwne jest Twoje imię na całej ziemi!
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Chwałą i czcią go uwieńczyłeś, / obdarzyłeś go władzą nad dziełami rąk Twoich.
3 ant.
Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca szukał oblicza Boga, * i wstąpił na świętą Górę, siedzibę Króla chwały.
Psalm 24
Pan wkracza do świątyni
Bramy niebios zostały otwarte dla Chrystusa ze względu na wywyższenie Jego ludzkiej natury (św. Ireneusz)
Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia, *
świat cały i jego mieszkańcy.
Albowiem On go na morzach osadził *
i utwierdził ponad rzekami.
Kto wstąpi na górę Pana, *
kto stanie w Jego świętym miejscu?
Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca,
którego dusza nie lgnęła do marności *
i nie przysięgał kłamliwie.
On otrzyma błogosławieństwo od Pana *
i zapłatę od Boga, swego Zbawcy.
Oto pokolenie tych, którzy Go szukają, *
którzy szukają oblicza Boga Jakuba.
Bramy, podnieście swe szczyty,
unieście się, odwieczne podwoje, *
aby mógł wkroczyć Król chwały!
"Któż jest tym Królem chwały?"
Pan dzielny i potężny, *
Pan potężny w boju.
Bramy, podnieście swe szczyty,
unieście się, odwieczne podwoje, *
aby mógł wkroczyć Król chwały!
"Któż jest tym Królem chwały?" *
Pan Zastępów, On jest Królem chwały.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca szukał oblicza Boga, / i wstąpił na świętą Górę, siedzibę Króla chwały.
K.
Błogosławiony mąż, który boi się Pana.
W.
I wielkie upodobanie ma w Jego przykazaniach.
Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę (dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).
Z Pierwszego Listu św. Pawła Apostoła do Koryntian
|
9, 19b-27
|
Poskramiam swoje ciało i biorę je w niewolę
Stałem się niewolnikiem wszystkich, aby tym liczniejsi byli ci, których pozyskam. Dla Żydów stałem się jak Żyd, aby pozyskać Żydów. Dla tych, co są pod Prawem, byłem jak ten, który jest pod Prawem - choć w rzeczywistości nie byłem pod Prawem - by pozyskać tych, co pozostawali pod Prawem. Dla niepodlegających Prawu byłem jak niepodlegający Prawu - nie będąc zresztą wolnym od prawa Bożego, lecz podlegając prawu Chrystusowemu - by pozyskać tych, którzy nie są pod Prawem. Dla słabych stałem się jak słaby, by pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla wszystkich, żeby w ogóle ocalić przynajmniej niektórych. Wszystko zaś czynię dla Ewangelii, by mieć w niej swój udział.
Czyż nie wiecie, że gdy zawodnicy biegną na stadionie, wszyscy wprawdzie biegną, lecz jeden tylko otrzymuje nagrodę? Przeto tak biegnijcie, abyście ją otrzymali. Każdy, który staje do zapasów, wszystkiego sobie odmawia; oni, aby zdobyć przemijającą nagrodę, my zaś nieprzemijającą. Ja przeto biegnę nie jakby na oślep; walczę nie tak, jakbym zadawał ciosy w próżnię, lecz poskramiam moje ciało i biorę je w niewolę, abym innym głosząc naukę, sam przypadkiem nie został odrzucony.
|
Z Pierwszego Listu św. Pawła Apostoła do Koryntian
|
9, 19b-27
|
Poskramiam swoje ciało i biorę je w niewolę
Stałem się niewolnikiem wszystkich, aby tym liczniejsi byli ci, których pozyskam. Dla Żydów stałem się jak Żyd, aby pozyskać Żydów. Dla tych, co są pod Prawem, byłem jak ten, który jest pod Prawem - choć w rzeczywistości nie byłem pod Prawem - by pozyskać tych, co pozostawali pod Prawem. Dla niepodlegających Prawu byłem jak niepodlegający Prawu - nie będąc zresztą wolnym od prawa Bożego, lecz podlegając prawu Chrystusowemu - by pozyskać tych, którzy nie są pod Prawem. Dla słabych stałem się jak słaby, by pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla wszystkich, żeby w ogóle ocalić przynajmniej niektórych. Wszystko zaś czynię dla Ewangelii, by mieć w niej swój udział.
Czyż nie wiecie, że gdy zawodnicy biegną na stadionie, wszyscy wprawdzie biegną, lecz jeden tylko otrzymuje nagrodę? Przeto tak biegnijcie, abyście ją otrzymali. Każdy, który staje do zapasów, wszystkiego sobie odmawia; oni, aby zdobyć przemijającą nagrodę, my zaś nieprzemijającą. Ja przeto biegnę nie jakby na oślep; walczę nie tak, jakbym zadawał ciosy w próżnię, lecz poskramiam moje ciało i biorę je w niewolę, abym innym głosząc naukę, sam przypadkiem nie został odrzucony.
|
|
|
1 Kor 13, 2-3
|
W.
Gdybym miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnic, i posiadał wszelką wiedzę, * A miłości bym nie miał, byłbym niczym.
K.
I gdybym rozdał całą majętność moją na jałmużnę, a ciało wystawił na spalenie. W. A miłości bym nie miał, byłbym niczym.
Z życiorysu św. Mikołaja, napisanego przez Piotra Rubiano
(Petro de Monte Rubiano, a 1326, cap. I, III, IV et V, AAS, vol. III Sept., Venetiis 1761, pp. 645, 650, 652 et 656)
Nie dbał o siebie, lecz o sprawy Jezusa Chrystusa
On to zwlókłszy starego człowieka, przyoblekł się w nowego: w Jezusa Chrystusa, przyrzekając Chrystusowi posłuszeństwo. On też pragnąc udoskonalić życie apostolskie, wszedł na drogę ubóstwa i przyoblekł Ukrzyżowanego, a miłując blask świętości, ukrzyżował ciało swoje.
Gdy tylko uświadomił sobie, że nie należy łamać przyrzeczeń i że czystości nie da się zachować bez ujarzmienia ciała przez umartwienie, zaczął prowadzić życie surowsze, wyróżniając się w tym spośród innych braci. Poddawał ciało w niewolę duszy nie tylko przez post i wstrzemięźliwość, ale też przez biczowanie się i umartwienie. Tak samo zaś jak podobał się Panu w modlitwach, był mile widziany przez bliźnich ze względu na uczynki miłosierdzia. Odwiedzał bowiem chorych, a współczując im starał się zdobywać dla nich zawsze coś, co by ich ucieszyło.
Przebywając wśród zdrowych czy chorych, niestrudzenie i nieustannie głosił słowo Boże i dzielił się z nimi niewymowną słodyczą. Współczuł chorym na duszy i modlił się za swoich licznych penitentów, by zostali uwolnieni z więzów grzechu. Kochał ubogich i wspomagał ich słowem i czynem. Przynosił im ubrania i żywność i chętnie udzielał gościny współbraciom podróżującym, traktując ich jak Bożych wysłanników. Smutnym przynosił radość, strapionym pociechę, godził zwaśnionych, dla strudzonych był ochłodą, podporą dla ubogich, a szczególną pomocą służył uwięzionym.
Taką odznaczał się miłością, że śmierć uważał za zysk. Uważał, że to, co jedzą bracia i w co się ubierają, jest zbyt ubogie, sam zaś poprzestawał na małym. Miłość powodowała, że nie dbał o siebie, lecz o sprawy Jezusa Chrystusa. Nie stawiał swego interesu nad wspólny, lecz wspólny nad własny, zachowując jak najpełniej Regułę św. Ojca Augustyna. Nadto jego słowa, które płynęły z serca pełnego miłości, nie miały w sobie nic ze czczej gadaniny, wielomówstwa i napuszoności, lecz budowały pobożnością i rzetelnością.
Gdy poczuł zbliżającą się śmierć, wezwał współbraci i tak do nich przemawiał: "Chociaż do niczego się nie poczuwam, jednak tym się nie usprawiedliwiam, dlatego jeśli kogoś obraziłem lub w czymś skrzywdziłem, sami to osądźcie i przebaczcie mi moje przewinienie, aby i wasze winy zostały odpuszczone".
|
|
|
por. Syr 45, 1. 2a. 4; 24, 4
|
W.
Miły Bogu i ludziom, a pamięć o nim błogosławiona. Podobnym go uczynił do świętych w chwale. / Dozna chwały w zgromadzeniu wybranych, * A wśród błogosławionych błogosławić go będą.
K.
Uczynił go świętym przez wiarę i łagodność, i wybrał go ze wszystkich stworzeń. W. A wśród błogosławionych błogosławić go będą.
Jeśli pragnie się przedłużyć Wigilię tego święta, należy po II responsorium dodać pieśni i Ewangelię.
HYMN CIEBIE, BOŻE, CHWALIMY
Ciebie, Boże, chwalimy,
Ciebie, Panie, wysławiamy.
Tobie, Ojcu Przedwiecznemu,
wszystka ziemia cześć oddaje.
Tobie wszyscy Aniołowie,
Tobie niebiosa i wszystkie Moce:
Tobie Cherubini i Serafini
nieustannym głoszą pieniem:
Święty, Święty, Święty
Pan Bóg Zastępów!
Pełne są niebiosa i ziemia
majestatu chwały Twojej.
Ciebie przesławny chór Apostołów,
Ciebie Proroków poczet chwalebny,
Ciebie wychwala
Męczenników zastęp świetlany.
Ciebie po wszystkiej ziemi
wysławia Kościół święty:
Ojca niezmierzonego majestatu,
godnego uwielbienia, prawdziwego
i Jedynego Twojego Syna,
Świętego także
Ducha Pocieszyciela.
Tyś Królem chwały, o Chryste,
Tyś Ojca Synem Przedwiecznym.
Ty, dla zbawienia naszego biorąc człowieczeństwo,
nie wahałeś się wstąpić w łono Dziewicy.
Ty, skruszywszy żądło śmierci,
otworzyłeś wierzącym królestwo niebios.
Ty po prawicy Boga zasiadasz
w Ojcowskiej chwale.
Ty przyjdziesz jako Sędzia:
tak wszyscy wierzymy.
Błagamy Cię przeto: dopomóż swym sługom,
których najdroższą Krwią odkupiłeś.
Policz ich między świętych Twoich
w wiekuistej chwale.
Następującą część hymnu można według uznania opuścić:
Zachowaj lud swój, o Panie,
i błogosław dziedzictwu swojemu.
I rządź nimi,
i wywyższaj ich aż na wieki.
Po wszystkie dni
błogosławimy Ciebie
I wysławiamy imię Twe na wieki,
na wieki bez końca.
Racz, Panie, w dniu dzisiejszym
zachować nas od grzechu.
Zmiłuj się nad nami, Panie,
zmiłuj się nad nami.
Niech miłosierdzie Twoje, Panie, okaże się nad nami,
jako my w Tobie ufność pokładamy.
W Tobie, o Panie, złożyłem nadzieję,
nie będę zawstydzon na wieki.
Ciebie, Boga, wysławiamy,
Tobie, Panu, wieczna chwała.
Ciebie, Ojca, niebios bramy,
Ciebie wielbi ziemia cała.
Tobie wszyscy Aniołowie,
Tobie Moce i niebiosy,
Cheruby, Serafinowie
ślą wieczystej pieśni głosy:
Święty, Święty nad Świętymi
Bóg Zastępów, Król łaskawy,
Pełne niebo z kręgiem ziemi
majestatu Twojej sławy.
Apostołów Tobie rzesza,
chór Proroków pełen chwały,
Tobie hołdy nieść pośpiesza
Męczenników orszak biały.
Ciebie poprzez okrąg ziemi
z głębi serca, ile zdoła,
Głosy ludów zgodzonymi
wielbi święta pieśń Kościoła.
Niezmierzonej Ojca chwały,
Syna, Słowo wiekuiste,
Z Duchem, wszechświat wielbi cały:
Królem chwały Tyś, o Chryste!
Tyś Rodzica Syn z wiek wieka.
By świat zbawić swoim zgonem,
Przyoblókłszy się w człowieka,
nie wzgardziłeś Panny łonem.
Tyś pokruszył śmierci wrota,
starł jej oścień w męki dobie
I rajskiego kraj żywota
otworzyłeś wiernym sobie.
Po prawicy siedzisz Boga,
w chwale Ojca, Syn Jedyny,
Lecz gdy zabrzmi trąba sroga,
przyjdziesz sądzić ludzkie czyny.
Prosim, słudzy łask niegodni,
wspomóż, obmyj grzech, co plami,
Gdyś odkupił nas od zbrodni
drogiej swojej Krwi strugami.
Ze świętymi w blaskach mocy
wiecznej chwały zlej nam zdroje,
Zbaw, o Panie, lud sierocy,
błogosław dziedzictwo swoje!
Następującą część hymnu można według uznania opuścić:
Rządź je, broń po wszystkie lata,
prowadź w niebios błogie bramy.
My w dzień każdy, Władco świata,
Imię Twoje wysławiamy.
Po wiek wieków nie ustanie
pieśń, co sławi Twoje czyny.
O, w dniu onym racz nas, Panie,
od wszelakiej ustrzec winy.
Zjaw swą litość w życiu całym
tym, co żebrzą Twej opieki;
W Tobie, Panie, zaufałem,
nie zawstydzę się na wieki.
Módlmy się.
Wszechmogący Boże, spraw, aby twój Kościół jaśniejący cnotami i cudami świętego Mikołaja z Tolentino, * za jego wstawiennictwem cieszył się jednością i trwałym pokojem.
Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:
K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.
|
|