K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.
Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.
1 Ty jesteś, Chryste, zwierzchnikiem i głową
Wszystkich pasterzy Twojego Kościoła,
Przyjmij więc hołdy składane z radością
W święto pasterza.
2 Ty go wybrałeś, by służył Ci wiernie
Jako uczestnik Twojego kapłaństwa;
On zaś z miłością otaczał opieką
Lud odkupiony.
3 Był przewodnikiem i wzorem dla wiernych,
Światłem dla ślepych, ratunkiem ubogich,
Ojcem roztropnym i wszystkim dla wszystkich
Tak jak Apostoł.
4 Chryste, co w niebie nagradzasz zasługi
Świętych pasterzy i dajesz im chwałę,
Pomóż nam dążyć za jego przykładem
Drogą zbawienia.
5 Tobie, o Zbawco i Królu wszechmocny,
Razem z Twym Ojcem i Duchem płomiennym
Cześć, uwielbienie i chwała niech będzie
Teraz i zawsze. Amen.
1 ant.
Łaska i wierność * kroczą przed Tobą, Panie.
Psalm 89, 2-38
Wyniesienie rodu Dawida
Z potomstwa Dawida, stosownie do obietnicy, wyprowadził Bóg Zbawiciela Jezusa (Dz 13, 22. 23)
I
O łaskach Pana będę śpiewał na wieki,
Twą wierność będę głosił moimi ustami *
przez wszystkie pokolenia.
Albowiem powiedziałeś:
"Na wieki ugruntowana jest łaska", *
utrwaliłeś swą wierność w niebiosach.
"Zawarłem przymierze z moim wybrańcem, *
przysiągłem mojemu słudze Dawidowi:
Twoje potomstwo utrwalę na wieki *
i tron twój umocnię na wszystkie pokolenia".
Niebiosa wysławiają cuda Twoje, Panie, *
a zgromadzenie świętych wierność Twoją.
Bo któż na obłokach będzie równy Panu, *
kto z synów Bożych będzie doń podobny?
Bóg przejmuje lękiem zgromadzenie świętych, *
większy od wszystkich wokół - przyprawia o drżenie.
Kto dorówna Tobie, Panie, Boże Zastępów? *
Potężny jesteś, Panie, wierność w krąg Cię otacza.
Ty ujarzmiasz pyszniące się morze, *
Ty poskramiasz jego wzburzone fale,
Ty jak padlinę zdeptałeś Rahaba, *
możnym swym ramieniem rozproszyłeś Twych wrogów.
Twoje jest niebo i Twoja jest ziemia, *
Ty świat założyłeś ze wszystkim, co na nim żyje.
Ty stworzyłeś północ i południe, *
Tabor i Hermon wykrzykują radośnie na cześć Twego imienia.
Twoje ramię jest pełne potęgi, *
Twoja ręka jest mocna, a prawica wzniesiona.
Prawo i sprawiedliwość podstawą Twego tronu, *
łaska i wierność kroczą przed Tobą.
Błogosławiony lud, który umie się cieszyć *
i chodzi, Panie, w blasku Twojej obecności.
Cieszą się zawsze Twym imieniem, *
Twoja sprawiedliwość ich wywyższa.
Bo Ty jesteś blaskiem ich potęgi, *
a przychylność Twoja dodaje nam mocy.
Bo do Pana należy nasza tarcza, *
a król nasz do Świętego Izraela.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Łaska i wierność kroczą przed Tobą, Panie.
2 ant.
Syn Boży * pochodzi według ciała z rodu Dawida.
II
Mówiąc kiedyś w widzeniu do świętych Twoich,
rzekłeś: "Na głowę mocarza włożyłem koronę, *
wyniosłem wybrańca z ludu.
Znalazłem Dawida, mojego sługę, *
namaściłem go moim świętym olejem,
By ręka moja zawsze przy nim była *
i umacniało go moje ramię.
Nie zwiedzie go nieprzyjaciel *
ani złośnik go nie pognębi.
Lecz zetrę przed nim jego przeciwników *
i powalę tych, którzy go nienawidzą.
Z nim moja wierność i łaska, *
w moim imieniu jego moc wywyższona.
Jego władzę rozciągnę nad morzem, *
a jego panowanie nad rzekami.
On będzie wołał do Mnie: «Tyś jest Ojcem moim, *
moim Bogiem, Opoką mojego zbawienia!»
A Ja go ustanowię pierworodnym, *
najwyższym z królów ziemi.
Na wieki zachowam dla niego łaskę *
i trwałe z nim będzie moje przymierze.
Sprawię, że potomstwo jego będzie wieczne, *
a jego tron jak dni niebios trwały".
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Syn Boży pochodzi według ciała z rodu Dawida.
3 ant.
Raz przysiągłem Dawidowi, * że jego potomstwo będzie trwało wiecznie.
III
"A jeśli jego synowie porzucą moje prawo *
i nie będą postępować według moich przykazań,
Jeżeli moje ustawy naruszą *
i nie będą pełnili moich rozkazów,
Rózgą ukarzę ich przewinienia, *
a winę ich biczami.
Lecz nie odejmę od niego mej łaski *
i nie zawiodę w wierności.
Nie złamię mojego przymierza *
ani nie zmienię słowa ust moich.
Raz przysiągłem na świętość moją, *
że nie zawiodę Dawida.
Jego potomstwo będzie trwało wiecznie *
i tron jego będzie przede Mną jak słońce,
Jak księżyc, który trwa przez wieki *
jako wierny świadek na niebie".
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Raz przysiągłem Dawidowi, / że jego potomstwo będzie trwało wiecznie.
K.
Panie, poznanie Twoich słów oświeca.
W.
I naucza niedoświadczonych.
Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę (dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).
Z Księgi proroka Habakuka
|
2, 5-20
|
Złorzeczenie na ciemięzców
Zaiste, bogactwo oszukuje; a człowiek pyszny nie zazna spokoju; traci rozsądek i spokój; gardziel szeroko rozwiera jak Szeol i jak śmierć nigdy nie jest nasycony; choć zebrał ludy wszystkie wokół siebie, wszystkie narody przy sobie połączył. Czyż one go nie wezmą za przedmiot szyderstwa, piosenki i wiersze na niego ułożą? Powiedzą: "Biada temu, co mienie cudze zabiera i obciąża się zastawem zbyt wielkim!" Czyż nie powstaną nagle wierzyciele twoi i nie obudzą się twoi dręczyciele - a ty się staniesz ich łupem? Ponieważ złupiłeś liczne narody, złupią i ciebie pozostałe ludy z powodu rozlewu krwi ludzkiej i gwałtów dokonanych w kraju przeciwko miastu i jego mieszkańcom.
Biada ciągnącemu dla domu swego zysk nieprawy, aby zbudować wysoko swe gniazdo i tym sposobem uniknąć nieszczęścia! Postanowiłeś na hańbę swojemu domowi wytracić liczne narody, przeciw życiu własnemu tym grzesząc. Kamień ze ściany zawoła, a belka budowy mu zawtóruje.
"Biada temu, co miasto na krwi przelanej buduje, a gród umacnia nieprawością!" Czyż nie jest to wolą Pana Zastępów, że ludy dla ognia pracują i darmo się trudzą narody? Albowiem kraj się napełni znajomością chwały Pana, jak wody napełniają morze.
Biada temu, co zmusza bliźniego do picia, pucharem swego jadu go upaja, by się przyglądać jego nagości! Nasyciłeś się hańbą, nie chwałą, upij się sam i pokaż swe nieobrzezanie; bo ciebie dosięgnie kielich podany przez prawicę Pańską, a wstyd pokryje całą twoją sławę. Spadnie na ciebie krzywda Libanu, rzeź zwierząt napełni cię strachem: z powodu rozlewu krwi ludzkiej i gwałtów dokonanych w kraju przeciwko miastu i jego mieszkańcom.
Biada temu, co mówi: "Obudź się!" - do drzewa, i - "Podnieś się!" - do niemego głazu! Okryte one złotem i srebrem, lecz ducha wcale w nich nie ma. Cóż może posąg, który rzeźbiarz czyni, obraz z metalu, fałszywa wyrocznia - że w nich to twórca nadzieję pokłada, gdy wykonuje swoje nieme bogi? Lecz Pan mieszka w świętym domu swoim, niechaj zamilknie przed Nim cała ziemia.
|
Z Drugiego Listu św. Piotra Apostoła
|
2, 9-22
|
Zdemaskowanie grzeszników
Umiłowani! Wie Pan, jak pobożnych wyrwać z doświadczenia, niesprawiedliwych zaś jak zachować na ukaranie w dzień sądu, przede wszystkim zaś tych, którzy idą za ciałem w nieczystej żądzy i pogardę okazują Władzy, zuchwalcy, zarozumialcy, którzy nie wahają się przed wypowiadaniem bluźnierstw na "Chwały". Tymczasem aniołowie, których siła i potęga jest większa, nie wnoszą przeciwko nim przed Pana przeklinającego wyroku potępienia. Ci zaś, jak nierozumne zwierzęta, przeznaczone z natury na schwytanie i zagładę, wypowiadając bluźnierstwa na to, czego nie znają, podlegną właśnie takiej zagładzie jak one, otrzymując karę jako zapłatę za niesprawiedliwość. Za przyjemność uważają rozpustę uprawianą za dnia, jako zakały i plugawcy pławią się w swych uciechach, gdy z wami są przy stole. Oczy mają pełne kobiety cudzołożnej, oczy nie przestające grzeszyć, uwodzą oni dusze nieutwierdzone. Mają serca wyćwiczone w chciwości, synowie przekleństwa. Opuszczając prawą drogę, zbłądzili, a poszli drogą Balaama, syna Bosora, który umiłował zapłatę niesprawiedliwości, ale został skarcony za swoje przestępstwo; juczne bydlę, pozbawione mowy, przemówiwszy ludzkim głosem, powstrzymało głupotę proroka.
Ci są źródłami bez wody i obłokami wichrem pędzonymi, których czeka mrok ciemności. Wypowiadając bowiem słowa wyniosłe a próżne, uwodzą żądzami cielesnymi i rozpustą tych, którzy zbyt mało odsuwają się od postępujących w błędzie. Wolność im głoszą, a sami są niewolnikami zepsucia. Komu bowiem kto uległ, temu też służy jako niewolnik.
Jeżeli bowiem uciekają od zgnilizny świata przez poznanie Pana i Zbawcy, Jezusa Chrystusa, a potem oddając się jej ponownie, zostają pokonani, to koniec ich jest gorszy od początków. Lepiej bowiem byłoby im nie znać drogi sprawiedliwości, aniżeli poznawszy ją, odwrócić się od podanego im świętego przykazania. Spełniło się na nich to, o czym słusznie mówi przysłowie: "Pies powrócił do tego, co sam zwymiotował, a świnia umyta - do kałuży błota".
|
|
|
Rz 2, 12; 3, 23; 11, 32
|
W.
Ci, którzy bez Prawa zgrzeszyli, bez Prawa też poginą, / a ci, co w Prawie zgrzeszyli, przez Prawo będą sądzeni. * Wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej.
K.
Bóg poddał wszystkich nieposłuszeństwu, aby wszystkim okazać swe miłosierdzie. W. Wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej.
Z listów św. Piotra Klawera, prezbitera
(List z 31 maja 1627 r. skierowany do swojego przełożonego; wyd. w języku hiszpańskim: A. Valtierra SJ: San Pedro Claver. Cartagena 1964, ss. 140-141)
Posłany zostałem, by głosić Ewangelię ubogim, leczyć chore serca, więźniom przepowiadać uwolnienie
Wczoraj, 30 maja tego 1627 r., w święto Trójcy Przenajświętszej, z największego statku wyszło bardzo wielu Czarnych, których wywleczono z rzek afrykańskich. Wybiegliśmy im naprzeciw, niosąc w podwójnych koszach pomarańcze, cytryny, biszkopty i sam już nie wiem co. Weszliśmy do ich mieszkań. Odnieśliśmy wrażenie, żeśmy weszli do drugiej Gwinei! Trzeba nam było przedostać się przez leżące na środku gromady, zanim dostaliśmy się do chorych, którym liczba była ogromna, a leżeli na wilgotnej lub raczej na błotnistej ziemi. Żeby wilgoć nie była nadmierna, wymyślono wzniesienie jakby kopca, w który wmieszano dachówki i potłuczone cegły. Tam więc było ich legowisko, tym bardziej niewygodne, że byli nadzy i żadna odzież ich nie chroniła.
Zdjęliśmy zatem płaszcze i przynieśliśmy ze składu to wszystko, co się przydało do zbicia im jakichś pryczy. W ten sposób przygotowaliśmy miejsce, na które w końcu przenieśliśmy chorych, przedzierając się przez sam środek całej grupy. Podzieliliśmy ich na dwie grupy: do jednych podszedł mój towarzysz z tłumaczem, a do drugich sam podszedłem. Dwaj Murzyni byli bliżsi śmierci niż życiu, już zimni, a tętna już się u nich prawie nie odczuwało. Na szufelce przynieśliśmy trochę żaru i położyliśmy na środku, tuż obok umierających. Następnie do tego ognia wrzuciliśmy pachnidła, a mieliśmy nimi dwie torby wypełnione, ale wykorzystaliśmy wszystkie przy tej sposobności. Potem okryliśmy ich naszymi płaszczami, bo oni sami niczego takiego nie mają, a od ich panów daremnie o coś innego prosiliśmy; dzięki temu wydawało się, że razem z ciepłem odzyskują żywotność. Trzeba było widzieć, jak radosne były ich oczy, kiedy na nas spoglądali!
I w taki sposób przemawialiśmy do nich: nie słowami, lecz rękami i pracą. Zresztą jakiekolwiek inne przemówienie było bezużyteczne, byli oni przecież przekonani, że ich tutaj po to przywleczono, by ich pożreć. Toteż siadaliśmy obok nich albo klękali, twarze i ciała obmywaliśmy im winem, staraliśmy się ich pieszczotami rozweselić i podsuwaliśmy im naturalne bodźce, te, które chorych w jakiś sposób do radości doprowadzić mogą.
Dopiero potem zaczęliśmy im wyjaśniać katechizm o chrzcie, o tym mianowicie, jakie on wnosi podziwu godne skutki dla duszy i ciała. A kiedy już z ich odpowiedzi nam się wydawało, że wystarczająco to zrozumieli, przeszliśmy do pełniejszego nauczania, o tym mianowicie, że Bóg jest jeden i że to On i nagrody rozdaje odpowiednio do zasług każdego, i kary wymierza, i tak dalej. Prosiliśmy ich, żeby wzbudzili sobie akt skruchy i wyrzekli się tego wszystkiego, czego się dawniej dopuszczali. A kiedy już widzieliśmy, że są dostatecznie przygotowani, wyjaśniliśmy im tajemnice Trójcy Przenajświętszej, Wcielenia i Męki i ukazując im Chrystusa przybitego do Krzyża - tak, jak jest namalowany nad chrzcielnicą, do której z ran Chrystusowych strumyki Jego Krwi spływają - podpowiadaliśmy im w ich języku akt skruchy.
|
|
|
Mt 25, 35. 40; J 15, 12
|
W.
Byłem głodny i daliście mi jeść; byłem spragniony, a daliście mi pić; byłem gościem, a przyjęliście mnie. * Zaprawdę mówię wam: cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili.
K.
To jest przykazanie moje, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem. W. Zaprawdę mówię wam: cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili.
Módlmy się.
Przez wstawiennictwo świętego Piotra, który z miłości do Ciebie stał się na zawsze niewolnikiem niewolników, daj nam, Panie, abyśmy we wszystkich ludziach umieli rozpoznawać godność Twoich dzieci, * a sami oddawali się pracy nad ich zbawieniem.
Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:
K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.
|
|