|

|
W zakonach karmelitańskich:
|
|
Kolor szat:
|
Piątek, 7 sierpnia 2026
ŚW. ALBERTA Z TRAPANI, PREZBITERA
Wspomnienie obowiązkowe
|
 |
Godzina Czytań

K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.
Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.
1 Boże, Ojcze wszechmogący,
Usłysz nasze korne modły.
Zanosimy je z ufnością,
Czcząc Alberta, Twego sługę.
2 Albert wsławił się cudami,
Był przykładem cnót wszelakich;
Blaskiem swej doskonałości
Wciąż jaśnieje Karmelowi.
3 Albert stał się żywą hostią,
Bo swe życie złożył w darze.
Chrystus szczodrze go naznaczył
Znamionami swego krzyża.
4 Albert Ciebie, Chryste, wsławił
I zwyciężył dzięki Tobie.
Racz obdarzyć nas przez niego
Szczęściem i radością życia.
5 Bądź na wieki pochwalony
Za bezmierną dobroć Twoją;
Ufnie, Panie, Cię błagamy:
Przyjmij nas do swego domu. Amen.
1 ant.
Nie karć mnie, Panie, * w Twoim gniewie.
Psalm 38
Błaganie nieszczęśliwego grzesznika
Wszyscy znajomi Jezusa stali z daleka (Łk 23, 49)
I
Nie karć mnie, Panie, w Twoim gniewie *
ani mnie nie karz w swej zapalczywości.
Utkwiły bowiem we mnie strzały Twoje *
i Twoja ręka zaciążyła nade mną.
Z powodu Twego gniewu nic nie ma zdrowego w mym ciele, *
nic nietkniętego w kościach na skutek grzechu mojego.
Bo winy moje przerosły moją głowę *
i przygniatają mnie ciężkim brzemieniem.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Nie karć mnie, Panie, w Twoim gniewie.
2 ant.
Znasz, Panie, * wszystkie me pragnienia.
II
Moje rany cuchną i ropieją *
z powodu mojego szaleństwa.
Przybity i zgarbiony, *
przez cały dzień chodzę smutny.
Bo ogień trawi lędźwie moje *
i w moim ciele nic nie ma zdrowego.
Złamany i bardzo wyczerpany *
jęczę, bo drży moje serce.
Znasz, Panie, wszystkie me pragnienia *
i jęk mój nie skryje się przed Tobą.
Trzepocze się we mnie serce i z sił opadłem, *
i nawet gaśnie światło moich oczu.
Stronią od mej choroby sąsiedzi i przyjaciele, *
a moi bliscy trzymają się z daleka.
Ci, którzy czyhają na me życie, zastawiają sidła,
pragną mojej zguby, którzy źle mi życzą *
i przez dzień cały obmyślają podstępy.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Znasz, Panie, wszystkie me pragnienia.
3 ant.
Wyznaję Tobie moją winę, * nie opuszczaj mnie, Panie, zbawienie moje.
III
A ja nie słucham, tak jak człowiek głuchy, *
jestem jak niemy, co ust nie otwiera.
Stałem się jak człowiek, który nie słyszy *
i brak mu w ustach odpowiedzi.
Bo Tobie ufam, Panie, *
Ty, Panie, Boże mój, odpowiesz.
Mówię bowiem: "Niech się ze mnie nie cieszą, *
gdy chwieje się ma noga, niech się nade mnie nie wynoszą",
Bo jestem bardzo bliski upadku, *
a ból mój zawsze jest przy mnie.
Ja przecież wyznaję moją winę, *
a grzech mój przejmuje mnie trwogą.
Silni są ci, którzy są mi przeciwni bez powodu, *
i liczni, którzy mnie niesłusznie nienawidzą.
Ci, którzy za dobro złem odpłacają, *
za to mi grożą, że za dobrem idę.
Panie, Ty mnie nie opuszczaj, *
Boże mój, nie oddalaj się ode mnie!
Śpiesz mi na pomoc, *
Panie, zbawienie moje.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Wyznaję Tobie moją winę, / nie opuszczaj mnie, Panie, zbawienie moje.
K.
Oczy mi słabną od wypatrywania Twej pomocy, Panie.
W.
I Twego sprawiedliwego słowa.
|
|
Z Księgi proroka Ozeasza
|
2, 4ab. 8-25
|
Kara oblubienicy Pana i przyszłe ułaskawienie
To mówi Pan: "Spór prowadźcie z waszą matką, prowadźcie spór! Ona bowiem już nie jest moją żoną, a Ja już nie jestem jej mężem. Winna usunąć znaki nierządu ze swej twarzy.
Dlatego zamknę jej drogę cierniami i murem otoczę, tak że nie znajdzie swych ścieżek. Za kochankami swymi pobiegnie, ale ich nie dogoni; pocznie ich szukać, ale nie znajdzie. Wtedy powie: «Pójdę i wrócę do mego męża pierwszego, bo wówczas lepiej mi było niż teraz». Zapomniała już o tym, że to Ja właśnie dałem jej zboże, moszcz, świeżą oliwę, że nie skąpiłem srebra ni złota, z którego czyniono Baala.
Dlatego wrócę i zabiorę swoje zboże w odpowiedniej chwili i swój moszcz we właściwej porze, odejmę moją wełnę i len, co miały okryć jej nagość. Potem obnażę ją przed oczami kochanków i nikt jej nie wyrwie Mi z ręki. Położę kres wszystkim jej zabawom, świętom, dniom nowiu, szabatom i wszystkim uroczystym zebraniom. Zniszczę jej winnice i sady figowe, o których mówiła: «Oto zapłata moja, jaką mi dali moi kochankowie». W gąszcz je obrócę i będą się nimi pasły polne zwierzęta. Ześlę na nią karę za dni Baalów, gdy im paliła kadzidła, a zdobna w swe kolczyki i naszyjniki biegała za swymi kochankami - a o Mnie zapomniała - wyrocznia Pana.
Dlatego chcę ją przynęcić, na pustynię ją wyprowadzić i mówić jej do serca. Oddam jej znowu winnice, dolinę Akor uczynię bramą nadziei - i będzie mi tam uległa jak za dni swej młodości, gdy wychodziła z egipskiego kraju.
I stanie się w owym dniu - wyrocznia Pana - że nazwie Mnie «Mąż mój», a już nie powie: «Mój Baal». Usunę z jej ust imiona Baalów i już nie będzie wymawiać ich imion. W owym dniu zawrę z nią przymierze, ze zwierzem polnym i ptactwem powietrznym, i z tym, co pełza po ziemi. Łuk, miecz i wojnę wyniszczę z jej kraju i pozwolę jej żyć bezpiecznie.
I poślubię cię sobie znowu na wieki, poślubię przez sprawiedliwość i prawo, przez miłość i miłosierdzie. Poślubię cię sobie przez wierność, a poznasz Pana.
W owym dniu - wyrocznia Pana - odpowiem na pragnienia niebios, a one odpowiedzą na pragnienia ziemi; ziemia zaś odpowie pragnieniu zboża, wina i oliwy; a one odpowiedzą pragnieniu Jizreel. Rozsieję go po kraju, zlituję się nad Lo-Ruchamą, powiem do Lo-Ammi: «Ludem moim jesteś», a on odpowie: «Mój Boże»".
|
|
|
Ap 19, 7. 9; Oz 2, 22
|
W.
Nadeszły Gody Baranka, a Jego Małżonka się przystroiła: * Błogosławieni, którzy są wezwani na ucztę Godów Baranka.
K.
Poślubię cię sobie przez wierność, a poznasz Pana. W. Błogosławieni, którzy są wezwani na ucztę Godów Baranka.
Z Księgi o założeniu pierwszych mnichów Jana XLIV, biskupa Jerozolimy
(Liber de institutione primorum monachorum, ks. I, rozdz. 2, Kraków 1995, s. 13-14)
Ukryć się przy potoku Kerit
"Pan skierował do Eliasza słowo: «Odejdź stąd i udaj się na wschód, by ukryć się przy potoku Kerit, który jest na wschód od Jordanu. Wodę będziesz pił z potoku, krukom zaś kazałem, żeby cię tam żywiły»".
Te zbawienne nakazy, do zachowania których Duch Święty natchnął Eliasza, i obietnice, do zdobycia których go zachęcił, powinny stać się dla nas, mnichów, przedmiotem medytacji, słowo po słowie, nie tylko w ich historycznym znaczeniu, ale także w ich znaczeniu mistycznym; to właśnie w nich zawiera się nasz sposób życia, to znaczy forma wiodąca do profetycznej doskonałości oraz cel eremickiego życia.
Cel tego życia jest podwójny. Pierwszy osiągamy przy pomocy łaski Bożej przez swój własny wysiłek i ćwiczenie się w cnotach. Jest nim ofiarowanie Bogu serca świętego i wolnego od aktualnego stanu grzechu. Do tego celu dochodzimy wówczas, gdy jesteśmy doskonali i "ukryci przy potoku Kerit", to znaczy w tej miłości, o której mówi Mędrzec: "Miłość wszelki błąd zakrywa". Życząc Eliaszowi osiągnięcia tego celu, Bóg powiedział do niego: "Ukryj się przy potoku Kerit".
Drugi cel tego życia postawiony jest przed nami jako dar niczym nieskrępowanej miłości Boga; nie tylko po śmierci, ale już podczas tego ziemskiego życia możemy do pewnego stopnia smakować w sercu i doświadczać umysłem mocy Bożej obecności oraz słodyczy niebieskiej chwały - oznacza to picie z potoku Bożych pociech. Bóg obiecał to Eliaszowi w słowach: "Wodę będziesz pił z potoku".
Podejmując życie pustelnicze, mnich powinien mieć na uwadze obydwa cele, co prorok poświadcza w słowach: "Jak ziemia zeschła, spragniona, bez wody, tak ja w świątyni wpatruję się w Ciebie, by ujrzeć Twoją potęgę i chwałę". Decydując się na pozostanie na "ziemi zeschłej, spragnionej i bez wody", przychodząc tam przed oblicze Boga w "świątyni", to znaczy z sercem wolnym od grzechu, prorok wskazuje na pierwszy cel pustelniczego życia, którym jest oddanie Bogu serca świętego, czyli wolnego od wszelkiego aktualnego grzechu. Dodając: "by ujrzeć Twoją potęgę i chwałę", jasno zaznaczył drugi cel tego życia, który częściowo można osiągnąć już tutaj, na ziemi, doświadczając mistycznie w swoim sercu mocy Bożej obecności oraz kosztując słodyczy niebieskiej chwały.
Przez pierwszy z tych dwóch celów, to znaczy czystość serca i doskonałą miłość, dochodzi się do drugiego - doświadczalnej znajomości Bożej mocy i niebieskiej chwały, według słów Pana: "Kto Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie".
|
|
|
J 15, 15. 9. 16
|
W.
Nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, / co usłyszałem od Ojca mego. * Wytrwajcie w miłości mojej.
K.
Przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał. W. Wytrwajcie w miłości mojej.
Módlmy się.
Boże, Ty dałeś nam w świętym Albercie przykład czystości i modlitwy oraz umiłowania Najświętszej Maryi Panny, spraw za jego wstawiennictwem, * abyśmy ozdobieni tymi cnotami, stali się godnymi udziału w uczcie niebieskiej.
Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:
K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.
|
|