|

|
W zakonie Kanoników Regularnych Laterańskich:
|
|
Kolor szat:
|
Piątek, 29 maja 2026
ŚW. BONY, DZIEWICY
Wspomnienie dowolne
|
 |
Godzina Czytań

K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.
Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.
1 Niech wierny lud jednogłośnie
Wysławia dźwięczną melodią
Dziewicę, która na niebie
Jaśnieje blaskiem promiennym.
2 Gdyż ona całe swe życie
Oddała chwale Chrystusa,
A teraz już się weseli
Wśród grona Jego wybranych.
3 Przezwyciężyła czystością
Słabego ciała pokusy
I gardząc świata urokiem
Zdążała śladem Chrystusa.
4 Za jej przyczyną, o Panie,
Właściwą ukaż nam drogę,
Podźwignij z nędzy upadków
I pomóż świętość zdobywać.
5 Niech Ciebie, Jezu zrodzony
Z nienaruszonej Dziewicy,
I Ojca z Duchem Najświętszym
Wychwala całe stworzenie. Amen.
1 ant.
Boże mój, nie odwracaj się od mojej prośby, * bo uciskają mnie grzesznicy.
Psalm 55, 2-15. 17-24
Skarga na fałszywego przyjaciela
Jezus począł drżeć i odczuwać trwogę (Mk 14, 33)
I
Boże, usłysz modlitwę moją
i nie odwracaj się od mojej prośby, *
zwróć się do mnie i wysłuchaj!
Szamoczę się w ucisku, *
jęczę słysząc głos wroga i krzyk grzesznika.
Bo wyrządzają mi krzywdę *
i napastują mnie w gniewie.
Drży we mnie serce *
i śmiertelny lęk mnie ogarnia.
Przenika mnie lęk i drżenie *
i przerażenie mną włada.
I mówię: Gdybym jak gołąb miał skrzydła, *
uleciałbym i spoczął.
Uciekłbym daleko, *
zamieszkał na pustyni.
Prędko bym sobie wyszukał schronienie *
od wichru i nawałnicy.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Boże mój, nie odwracaj się od mojej prośby, / bo uciskają mnie grzesznicy.
2 ant.
Pan nas wyzwolił * z mocy nieprzyjaciela i z jego zasadzek.
II
Rozprosz ich, Panie, rozdziel ich języki, *
bo przemoc widzę w mieście i niezgodę.
Obchodzą je murami w ciągu dnia i nocy, *
a złość i ucisk są we wnętrzu jego.
W jego wnętrzu zagłada, *
a z rynku jego nie znika podstęp i krzywda.
Gdyby lżył mnie nieprzyjaciel, *
z pewnością bym to znosił;
Gdyby powstawał przeciw mnie ten, co mnie nienawidzi, *
ukryłbym się przed nim.
Ale to jesteś ty, mój rówieśnik, *
mój zaufany przyjaciel,
Z którym żyłem w słodkiej zażyłości, *
chodziliśmy po domu Bożym w świątecznym orszaku.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Pan nas wyzwolił z mocy nieprzyjaciela i z jego zasadzek.
3 ant.
Zrzuć swą troskę na Pana, * a On cię podtrzyma.
III
A ja wołam do Boga *
i Pan mnie ocali.
Rankiem, wieczorem i w południe narzekam i jęczę, *
a On wysłucha mojego głosu.
Ześle pokój, ratując me życie
od tych, którzy na mnie nastają, *
bo wielu mam przeciwników.
Wysłucha mnie Bóg, a ich poniży, *
Ten, który panuje od wieków.
Bo nie ma dla nich opamiętania *
i nie boją się Boga.
Każdy z nich podnosi ręce na domowników *
i łamie swoją umowę.
Jego twarz jest gładsza od masła, *
lecz serce ma napastliwe.
Jego słowa łagodniejsze od oliwy, *
a są to obnażone miecze.
Zrzuć swą troskę na Pana, a On cię podtrzyma, *
nigdy nie dopuści, by się zachwiał sprawiedliwy.
Ty, Boże, ich wtrącisz do studni zatracenia,
połowy dni swoich nie dożyją mężowie podstępni i krwawi, *
ja zaś nadzieję mam w Tobie.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Zrzuć swą troskę na Pana, / a On cię podtrzyma.
K.
Ku mojej mądrości zwróć się, mój synu.
W.
Ku mojej roztropności nakłoń swe ucho.
|
|
Z Księgi Hioba
|
12, 1-25
|
Hiob utrzymuje, że panowanie Boże przewyższa wszelką ludzką mądrość
Hiob odpowiedział: "Prawda, jesteście potężni, a z wami już mądrość zaginie... I ja mam rozsądek jak wy, nie ustępuję wam w niczym. Komu te rzeczy nie znane? Na drwiny się bliźnich narażam, gdy proszę, by Bóg się odezwał. Z czystego, prawego się śmieją. «Wzgarda dla ginących» - myśli bezpieczny - «popchnąć tego, komu nogi się chwieją». Spokojne namioty złoczyńców, kto gniewa Boga, jest dufny; za rękę go Bóg prowadzi.
Zapytaj zwierząt - pouczą. I ptaki w powietrzu powiedzą. Zapytaj Podziemia, wyjaśni; pouczą cię i ryby w morzu. Któż by z nich tego nie wiedział, że ręka Pana uczyniła wszystko: w Jego ręku - tchnienie życia i dusza każdego człowieka. Czyż ucho nie bada mowy, a smak nie kosztuje pokarmu? Więc tylko u starców jest mądrość, roztropność u wiekiem podeszłych?
On ma potęgę i rozum, rozsądek znać w Jego planach. Gdy On rozwali - któż odbuduje, gdy zamknie, kto by otworzył? Gdy wody wstrzyma - jest susza; zwolni je - ziemię spustoszą. U Niego zwycięstwo i siła, ma w ręku błądzących i kłamców. Radców przyda niemądrych, a sędziów wyzuje z rozsądku. Królów pozbawi ich władzy i sznurem skrępuje ich biodra. Kapłanów pośle nierozważnych, powali największych mocarzy. Głos uzdolnionym odbierze, rozsądku pozbawi i starców, pogardą okryje szlachetnych, bo pas odepnie mocarzom.
Głębinom wydrze tajniki, oświetli odwieczne ciemności, narody pomnoży i zgubi, jak dowódca ich prowadzi. Rządcom ziem odbierze rozsądek, po bezdrożach pozwoli im błądzić; macają w ciemności bez światła, chwieją się jak pijani".
|
|
|
Hi 12, 13. 14; 23, 13
|
W.
Bóg ma potęgę i rozum, rozsądek znać w Jego planach. * Gdy On rozwali, któż odbuduje; / gdy zamknie, kto by otworzył?
K.
On doświadcza, kto zmieni? On postanowił, wykonał. W. Gdy On rozwali, któż odbuduje; / gdy zamknie, kto by otworzył?
Z "Żywotu św. Bony", napisanego krótko po jej śmierci
(Acta Sanctorum, Venetiis 1739, t. VI. 496-497)
Żyjąc jako siostra na tym świecie, codziennie stawała się pobożniejszą
Dobry Bóg, Stwórca i szafarz wszelkich dóbr, zechciał, aby wszystko, dlatego że od Niego pochodzi, było dobre, a niektóre ze stworzeń, dzięki większemu udziałowi w dobroci, były lepsze. Spośród niezliczonej ich liczby wybrał jedną, doskonalszą pannę, słusznie nazywaną Bona, "Dobra", i swoimi łaskawymi darami tak ubogacił, że zaiste można o niej powiedzieć słowami psalmu Dawidowego: "Wybrał ją Bóg i postawił przed innymi w swojej służbie".
Jan, kapłan, przybył do Pizy do kościoła św. Marcina i wstąpił tam do Kanoników Regularnych. Wiódł życie wedle reguły św. Augustyna; przyjemny był Bogu, a ludziom miły, jaśniejąc przykładem cnót.
Gdy do Jana przyszła młodziutka Bona, zapytał się jej: Czego chcesz, córko? Usłyszał odpowiedź pełną miłości i prostoty: Chcę - rzekła - spełniać nakazy Boże i wasze. Kapłan, szukając odpowiednich słów i bojąc się nakazać jej cokolwiek bez stosownego namysłu, powiedział tylko: Czyń to, co ci Bóg nakazuje, a gdy się Jemu spodoba, znowu przyjdziesz do mnie.
Bona, skończywszy dziesięć lat, usłyszała na modlitwie, że ma się udać do kapłana Jana, by ten wstawił się za nią u przeora i braci kościoła św. Marcina, aby mogła być przyjęta jako osoba pobożna i siostra. Tak też stało się to ku zbudowaniu wszystkich. Wiek bowiem nie mógł stanąć na przeszkodzie woli i łasce nieba: żeby Bona została przyjęta jako siostra mimo młodego wieku.
Jako siostra stawała się z każdym dniem coraz bardziej oddaną Bogu, coraz bardziej twardą dla siebie, a miłosierniejszą dla ubogich. Nie mieszkała już dalej z matką w rodzinnym domu, tylko pracą swoich rąk zdobywała skromne utrzymanie, a co jej zostało, rozdawała ubogim.
Wprowadziła się do domu obok kościoła, aby móc poświęcić się pobożnym czynnościom i być blisko przybytku modlitwy i Tego, któremu za sprawą nieba została powierzona.
|
|
|
|
W.
Kobieta niezamężna i dziewica * Troszczy się o sprawy Pana, o to, by była święta i ciałem, i duszą.
K.
Bóg jest opoką mego serca i mym udziałem na wieki. W. Troszczy się o sprawy Pana, o to, by była święta i ciałem, i duszą.
Módlmy się.
Boże, Tyś nauczył swój Kościół zachowywać wszystkie polecenia niebieskie z miłości ku Tobie i bliźnim, spraw łaskawie, abyśmy wykonując uczynki miłosierdzia na wzór świętej Bony, dziewicy, * mogli przejść szczęśliwie z ziemskiej pielgrzymki do Twego domu w niebie.
Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:
K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.
|
|