WERSJA PREMIUM:


Tu jesteś:




Menu:
Internetowa Liturgia Godzin
Wesprzyj rozwój serwisu

W zgromadzeniu Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej:

Kolor szat:
Piątek, 29 maja 2026
BŁ. JÓZEFA GERARDA, PREZBITERA
Wspomnienie dowolne

Godzina Czytań

Możliwość wydruku dostępna wyłącznie
dla użytkowników wersji premium

Wersja do druku - biało-czarna    Wersja do druku - kolorowa 


Hymn | Psalmodia | I Czytanie | Responsorium
II Czytanie | Responsorium | Modlitwa

K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.

Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.



Ty jesteś, Chryste, zwierzchnikiem i głową
Wszystkich pasterzy Twojego Kościoła,
Przyjmij więc hołdy składane z radością
W święto pasterza.

Ty go wybrałeś, by służył Ci wiernie
Jako uczestnik Twojego kapłaństwa;
On zaś z miłością otaczał opieką
Lud odkupiony.

Był przewodnikiem i wzorem dla wiernych,
Światłem dla ślepych, ratunkiem ubogich,
Ojcem roztropnym i wszystkim dla wszystkich
Tak jak Apostoł.

Chryste, co w niebie nagradzasz zasługi
Świętych pasterzy i dajesz im chwałę,
Pomóż nam dążyć za jego przykładem
Drogą zbawienia.

Tobie, o Zbawco i Królu wszechmocny,
Razem z Twym Ojcem i Duchem płomiennym
Cześć, uwielbienie i chwała niech będzie
Teraz i zawsze. Amen.



1 ant. Boże mój, nie odwracaj się od mojej prośby, * bo uciskają mnie grzesznicy.

Psalm 55, 2-15. 17-24
Skarga na fałszywego przyjaciela
Jezus począł drżeć i odczuwać trwogę (Mk 14, 33)

I

Boże, usłysz modlitwę moją †
i nie odwracaj się od mojej prośby, *
zwróć się do mnie i wysłuchaj!
Szamoczę się w ucisku, *
jęczę słysząc głos wroga i krzyk grzesznika.
Bo wyrządzają mi krzywdę *
i napastują mnie w gniewie.
Drży we mnie serce *
i śmiertelny lęk mnie ogarnia.
Przenika mnie lęk i drżenie *
i przerażenie mną włada.
I mówię: Gdybym jak gołąb miał skrzydła, *
uleciałbym i spoczął.
Uciekłbym daleko, *
zamieszkał na pustyni.
Prędko bym sobie wyszukał schronienie *
od wichru i nawałnicy.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Boże mój, nie odwracaj się od mojej prośby, / bo uciskają mnie grzesznicy.

2 ant. Pan nas wyzwolił * z mocy nieprzyjaciela i z jego zasadzek.

II

Rozprosz ich, Panie, rozdziel ich języki, *
bo przemoc widzę w mieście i niezgodę.
Obchodzą je murami w ciągu dnia i nocy, *
a złość i ucisk są we wnętrzu jego.
W jego wnętrzu zagłada, *
a z rynku jego nie znika podstęp i krzywda.
Gdyby lżył mnie nieprzyjaciel, *
z pewnością bym to znosił;
Gdyby powstawał przeciw mnie ten, co mnie nienawidzi, *
ukryłbym się przed nim.
Ale to jesteś ty, mój rówieśnik, *
mój zaufany przyjaciel,
Z którym żyłem w słodkiej zażyłości, *
chodziliśmy po domu Bożym w świątecznym orszaku.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Pan nas wyzwolił z mocy nieprzyjaciela i z jego zasadzek.

3 ant. Zrzuć swą troskę na Pana, * a On cię podtrzyma.

III

A ja wołam do Boga *
i Pan mnie ocali.
Rankiem, wieczorem i w południe narzekam i jęczę, *
a On wysłucha mojego głosu.
Ześle pokój, ratując me życie †
od tych, którzy na mnie nastają, *
bo wielu mam przeciwników.
Wysłucha mnie Bóg, a ich poniży, *
Ten, który panuje od wieków.
Bo nie ma dla nich opamiętania *
i nie boją się Boga.
Każdy z nich podnosi ręce na domowników *
i łamie swoją umowę.
Jego twarz jest gładsza od masła, *
lecz serce ma napastliwe.
Jego słowa łagodniejsze od oliwy, *
a są to obnażone miecze.
Zrzuć swą troskę na Pana, a On cię podtrzyma, *
nigdy nie dopuści, by się zachwiał sprawiedliwy.
Ty, Boże, ich wtrącisz do studni zatracenia, †
połowy dni swoich nie dożyją mężowie podstępni i krwawi, *
ja zaś nadzieję mam w Tobie.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Zrzuć swą troskę na Pana, / a On cię podtrzyma.

K. Ku mojej mądrości zwróć się, mój synu.
W. Ku mojej roztropności nakłoń swe ucho.



Z Księgi Hioba
12, 1-25

Hiob utrzymuje, że panowanie Boże przewyższa wszelką ludzką mądrość

Hiob odpowiedział: "Prawda, jesteście potężni, a z wami już mądrość zaginie... I ja mam rozsądek jak wy, nie ustępuję wam w niczym. Komu te rzeczy nie znane? Na drwiny się bliźnich narażam, gdy proszę, by Bóg się odezwał. Z czystego, prawego się śmieją. «Wzgarda dla ginących» - myśli bezpieczny - «popchnąć tego, komu nogi się chwieją». Spokojne namioty złoczyńców, kto gniewa Boga, jest dufny; za rękę go Bóg prowadzi.
Zapytaj zwierząt - pouczą. I ptaki w powietrzu powiedzą. Zapytaj Podziemia, wyjaśni; pouczą cię i ryby w morzu. Któż by z nich tego nie wiedział, że ręka Pana uczyniła wszystko: w Jego ręku - tchnienie życia i dusza każdego człowieka. Czyż ucho nie bada mowy, a smak nie kosztuje pokarmu? Więc tylko u starców jest mądrość, roztropność u wiekiem podeszłych?
On ma potęgę i rozum, rozsądek znać w Jego planach. Gdy On rozwali - któż odbuduje, gdy zamknie, kto by otworzył? Gdy wody wstrzyma - jest susza; zwolni je - ziemię spustoszą. U Niego zwycięstwo i siła, ma w ręku błądzących i kłamców. Radców przyda niemądrych, a sędziów wyzuje z rozsądku. Królów pozbawi ich władzy i sznurem skrępuje ich biodra. Kapłanów pośle nierozważnych, powali największych mocarzy. Głos uzdolnionym odbierze, rozsądku pozbawi i starców, pogardą okryje szlachetnych, bo pas odepnie mocarzom.
Głębinom wydrze tajniki, oświetli odwieczne ciemności, narody pomnoży i zgubi, jak dowódca ich prowadzi. Rządcom ziem odbierze rozsądek, po bezdrożach pozwoli im błądzić; macają w ciemności bez światła, chwieją się jak pijani".


Hi 12, 13. 14; 23, 13

W. Bóg ma potęgę i rozum, rozsądek znać w Jego planach. * Gdy On rozwali, któż odbuduje; / gdy zamknie, kto by otworzył?
K. On doświadcza, kto zmieni? On postanowił, wykonał. W. Gdy On rozwali, któż odbuduje; / gdy zamknie, kto by otworzył?



Fragmenty notatek z rekolekcji (1886 i 1906 r.) bł. Józefa Gérarda



Rozpoczynam te rekolekcje dla zbawienia mej duszy i dla zbawienia innych. Zapisuję tych kilka myśli: O, mój Boże, czyż mogę być obojętny i nie pracować ze wszystkich sił, aby zapobiec choć jednemu grzechowi? Trzeba mu zapobiegać z całą gorliwością. Trzeba go tępić w biednych duszach, które pozwalają mu w nich zamieszkać.
Istnieje pewien sekret: aby nas kochano - musimy kochać! To samo odnosi się do niewierzących Basutosów, ludu Metebele i innych. Patrząc na nich, można się pytać: co robić, aby ich nawrócić? Odpowiedź znajduje się na każdej stronie Ewangelii: trzeba ich kochać. Trzeba ich kochać mimo wszystko. Trzeba ich kochać zawsze. Dobry Bóg chciał, abyśmy kochając czynili człowiekowi dobro. Świat należy do tego, kto bardziej pokocha i kto mu tę miłość udowodni.
Tak oto wyobrażam sobie kapłana, misjonarza oblata Maryi Niepokalanej w jednej ze stacji misyjnych: pragnie on wszystko zobaczyć na własne oczy, poznać własnym sercem, wszystko rozweselić swą obecnością; chce być wszystkim dla wszystkich, aby pozyskać ich dla Jezusa Chrystusa. Jego miłość, skora do służby i pomysłowa, umie posłużyć się wszystkim, pamięta o wszystkim. Nie zadowala się on powierzchownym kontaktem z ludźmi, kiedy to kapłan jest wprawdzie kapłanem dla wszystkich, ale zbyt mało kapłanem dla każdego osobiście. Kapłan, o którym marzę, w lot chwyta okazję, aby każdemu ze swych ludzi okazać wyraźnie, w indywidualnym kontakcie, swoje zaufanie, aby każdy dzięki temu mógł odczuć, że jest przez niego kochany w sposób jedyny i niepowtarzalny.
Nie można zapominać tej zasady życia wewnętrznego, że o prawdziwej miłości Boga, miłości czystej i doskonałej, świadczy szczere i gorące pragnienie cierpienia dla Boga.
O, nasza dobra i ukochana Niepokalana Matko! Lękam się i niepokoję o drogich mi ludzi z tej misji, o ich wieczne zbawienie. Widząc tyle nędzy i tyle potrzeb, zawierzam ich dzisiaj Tobie. Zawierzam ich Tobie wszystkich, bez wyjątku: dzieci i dorosłych. Oddaję ich pod Twoją świętą i macierzyńską opiekę. Ty jesteś Matką Dobrego Pasterza, chroń więc ich przed wrogami zbawienia, przed pogaństwem, herezją, szatanem, przed zepsutymi obyczajami.
I samego siebie, biednego grzesznika, oddaję pod Twoją opiekę. Moje dni są już policzone. Zbliża się Dobry Mistrz, aby mnie wezwać do siebie. Już wkrótce zawołam po raz ostatni: Jezu, Maryjo, Józefie święty! Oddaję Wam moje serce, moją duszę, moje życie.


2 Kor 13, 11; Ne 8, 10

W. Radujcie się, dążcie do doskonałości, pokrzepiajcie się na duchu, / pokój zachowujcie, * A Bóg miłości i pokoju niech będzie z wami. / Alleluja.
K. Nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją. W. A Bóg miłości i pokoju niech będzie z wami. / Alleluja.



Módlmy się. Boże, źródło pokoju, Ty dajesz deszcz i urodzaje, Tyś prowadził narody Afryki południowej przez posługę błogosławionego Józefa, Twojego kapłana; * daj nam za jego wstawiennictwem naśladować jego miłość do ubogich oraz pracować dla pokoju i pojednania. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:

K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.


Wydawnictwo Pallottinum

Wyślij do nas maila

STRONA GŁÓWNA
TEKSTY ILG | OWLG | LITURGIA HORARUM | KALENDARZ LITURGICZNY | DODATEK | INDEKSY | POMOC
CZYTELNIA

 Teksty Liturgii Godzin:
© Copyright by Konferencja Episkopatu Polski i Wydawnictwo Pallottinum

Opracowanie i edycja - © Copyright by ILG