WERSJA PREMIUM:


Tu jesteś:




Menu:
 

Internetowa Liturgia Godzin
Wesprzyj rozwój serwisu

U franciszkanów konwentualnych i w prowincjach OFM:

Kolor szat:
Wtorek, 21 kwietnia 2020
ŚW. KONRADA Z PARZHAM, ZAKONNIKA
Wspomnienie dowolne

U kapucynów:
Wspomnienie obowiązkowe

Godzina Czytań

Możliwość wydruku dostępna wyłącznie
dla użytkowników wersji premium

Wersja do druku - biało-czarna    Wersja do druku - kolorowa 

Pomoc
Hymn | Psalmodia | I Czytanie | Responsorium
II Czytanie | Responsorium | Modlitwa

K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.

Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.



Niech się cieszy Matka Kościół,
Chwaląc Boga jedynego;
On dał bratu Konradowi
Łaskę życia Ewangelią.

W sercu jedno ma pragnienie:
Umieć kochać, umieć cierpieć,
Widzieć w biednych swego Mistrza,
Chleb i serce z nimi dzielić.

Jego księgą - krzyż Chrystusa,
Mądrość życia i ostoja,
A spojrzenie nań jest szkołą
Łagodności i pokory.

O Konradzie, święty bracie,
Wyproś dziś u Boga łaskę:
Mądrość krzyża niech nam będzie
Przewodnikiem w próbach wiary.

Boże mocny, zawsze wierny,
Chwała Ci po wszystkie wieki,
Ojcze, Synu, Duchu Święty,
Któryś jest Najwyższym Dobrem. Amen.



1 ant. Powierz Panu swą drogę, * a On sam będzie działał. / Alleluja.

Psalm 37
Los złych i dobrych
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię (Mt 5, 5)

I

Nie oburzaj się widząc źle czyniących *
i nie zazdrość ludziom nieprawym,
Bo zwiędną prędko jak trawa, *
obumrą jak świeża zieleń.
Miej ufność w Panu i czyń to, co dobre, *
a będziesz mieszkał na ziemi i żył bezpiecznie.
Raduj się w Panu, *
a On spełni pragnienia twego serca.
Powierz Panu swą drogę, *
zaufaj Mu, a On sam będzie działał.
On sprawi, że twa sprawiedliwość zabłyśnie jak światło, *
a prawość twoja jak blask południa.
Spokojny bądź wobec Pana i Jemu zaufaj, †
nie oburzaj się na tego, któremu szczęści się w drodze, *
na człowieka, który obmyśla zasadzki.
Porzuć zapalczywość i przestań się gniewać, *
nie oburzaj się, gdyż to prowadzi do złego.
Wyginą bowiem złoczyńcy, *
a ufający Panu posiądą ziemię.
Jeszcze chwila, a nie będzie przestępcy, *
spojrzysz na jego miejsce i już go nie znajdziesz.
Pokorni natomiast posiądą ziemię *
i będą się rozkoszować wielkim pokojem.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Powierz Panu swą drogę, / a On sam będzie działał. / Alleluja.

2 ant. Odstąp od złego i czyń dobro, * Pan bowiem umacnia sprawiedliwych. / Alleluja.

II

Przeciw sprawiedliwemu zło knuje podstępny *
i zgrzyta na niego zębami.
Ale Pan śmieje się z niego, *
bo widzi, że dzień jego nadchodzi.
Dobywają mieczy występni i napinają swe łuki, †
by powalić biedaka i nieszczęśliwego, *
by zabić idących prostą drogą.
Ich miecz przeszyje własne ich serca, *
a łuki ich zostaną złamane.
Lepsza jest odrobina, którą posiada sprawiedliwy, *
niż wielkie bogactwa występnych.
Bo ramiona występnych będą zdruzgotane, *
a sprawiedliwych Pan podtrzymuje.
Pan zna dni postępujących uczciwie, *
a ich dziedzictwo trwać będzie na wieki.
W czasie klęski nie zaznają wstydu, *
w dniach głodu zostaną nasyceni.
Niezbożni natomiast poginą, †
wrogowie Pana zwiędną jak kwieciste łąki, *
jak dym się rozwieją.
Niezbożny pożycza, ale nie zwraca, *
sprawiedliwy zaś ma litość i użycza.
Ci bowiem posiądą ziemię, którym Pan błogosławi, *
a których przeklnie, będą wyniszczeni.
Pan umacnia kroki człowieka *
na drodze, która dlań jest miła.
A choćby upadł, nie będzie leżał, *
bo jego rękę Pan podtrzyma.
Byłem dzieckiem i jestem już starcem, †
a nie widziałem sprawiedliwego w opuszczeniu *
ani jego potomstwa, by o chleb żebrało.
Lituje się w każdym czasie i pożycza, *
będzie błogosławione jego potomstwo.
Odstąp od złego i czyń dobro, *
abyś mógł przetrwać na wieki.
Gdyż Pan sprawiedliwość miłuje *
i nie opuszcza swych świętych.
Nikczemni wyginą na zawsze, *
a ich potomstwo będzie wytępione.
Sprawiedliwi posiądą ziemię *
i będą ją zamieszkiwać na wieki.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Odstąp od złego i czyń dobro, / Pan bowiem umacnia sprawiedliwych. / Alleluja.

3 ant. Miej nadzieję w Panu * i strzeż Jego drogi. / Alleluja.

III

Usta sprawiedliwego głoszą mądrość, *
a język jego mówi to, co słuszne.
Prawo Boże jest w jego sercu *
i nie zachwieją się jego kroki.
Występny czatuje na sprawiedliwego *
i usiłuje go zabić.
Lecz Pan nie zostawi go w jego ręku *
i nie pozwoli skazać, gdy stanie przed sądem.
Miej nadzieję w Panu i strzeż Jego drogi, †
a On cię wywyższy, abyś posiadł ziemię, *
i ujrzysz zagładę występnych.
Widziałem, jak się pysznił występny *
i rozpierał jak cedr rozłożysty.
Przeszedłem obok, a już go nie było, *
szukałem go i nie mogłem znaleźć.
Patrz na uczciwego, przyjrzyj się prawemu, *
bo miłujący pokój posiada potomstwo.
Wszyscy zaś grzesznicy będą wyniszczeni, *
wyginie potomstwo występnych.
Zbawienie sprawiedliwych pochodzi od Pana, *
On ich ucieczką w czasie utrapienia.
Pan ich wspomaga i wyzwala, †
wyzwala od występnych i zachowuje, *
On bowiem jest ich ucieczką.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Miej nadzieję w Panu i strzeż Jego drogi. / Alleluja.

K. Chrystus powstawszy z martwych już więcej nie umiera. Alleluja.
W. Śmierć nad Nim nie ma już władzy. Alleluja.


Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę
(dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).


Z Księgi Apokalipsy
św. Jana Apostoła

2, 1-11

Do Kościołów w Efezie i Smyrnie

Ja, Jan, usłyszałem Pana mówiącego do mnie: "Aniołowi Kościoła w Efezie napisz: To mówi Ten, który trzyma w prawej ręce siedem gwiazd, Ten, który się przechadza wśród siedmiu złotych świeczników:
Znam twoje czyny: trud i twoją wytrwałość, i to, że złych nie możesz znieść, i że próbie poddałeś tych, którzy zwą samych siebie apostołami, a nimi nie są, i żeś ich znalazł kłamcami. Ty masz wytrwałość i zniosłeś cierpienie dla imienia mego - niezmordowany. Ale mam przeciw tobie to, że odstąpiłeś od twej pierwotnej miłości. Pamiętaj więc, skąd spadłeś, i nawróć się, i pierwsze czyny podejmij! Jeśli zaś nie - przyjdę do ciebie i ruszę świecznik twój z jego miejsca, jeśli się nie nawrócisz. Ale masz tę zaletę, że nienawidzisz czynów nikolaitów, których to czynów i Ja nienawidzę.
Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów. Zwycięzcy dam spożyć owoc z drzewa życia, które jest w raju Boga.
Aniołowi Kościoła w Smyrnie napisz: To mówi Pierwszy i Ostatni, który był martwy, a ożył:
Znam twój ucisk i ubóstwo, ale ty jesteś bogaty, i znam obelgę wyrządzoną przez tych, co sami siebie zowią Żydami, a nie są nimi, lecz synagogą szatana. Przestań się lękać tego, co będziesz cierpiał. Oto diabeł ma niektórych spośród was wtrącić do więzienia, abyście próbie zostali poddani, a znosić będziecie ucisk przez dziesięć dni. Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci wieniec życia.
Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów. Zwycięzcy śmierć druga na pewno nie wyrządzi szkody".

Z Dziejów Apostolskich
5, 17-42

Sanhedryn przeciw Apostołom

Arcykapłan i wszyscy jego zwolennicy, należący do stronnictwa saduceuszów, pełni zazdrości zatrzymali Apostołów i wtrącili ich do publicznego więzienia. Ale w nocy anioł Pański otworzył bramy więzienia i wyprowadziwszy ich, powiedział: "Idźcie i głoście w świątyni ludowi wszystkie słowa tego życia!" Usłyszawszy to, weszli o świcie do świątyni i nauczali.
Tymczasem arcykapłan i jego stronnicy zwołali Sanhedryn i całą starszyznę synów Izraela. Posłali do więzienia, aby ich przyprowadzono. Lecz kiedy słudzy przyszli, nie znaleźli ich w więzieniu. Powrócili więc i oznajmili: "Znaleźliśmy więzienie bardzo starannie zamknięte i strażników stojących przed drzwiami. Po otwarciu jednak nie znaleźliśmy wewnątrz nikogo". Kiedy dowódca straży świątynnej i arcykapłani usłyszeli te słowa, nie mogli pojąć, co się z nimi stało.
Wtem nadszedł ktoś i oznajmił im: "Ci ludzie, których wtrąciliście do więzienia, znajdują się w świątyni i nauczają lud". Wtedy dowódca straży poszedł ze sługami i przyprowadził ich, ale bez użycia siły, bo obawiali się ludu, by ich samych nie ukamienował. Przyprowadziwszy ich, stawili przed Sanhedrynem, a arcykapłan zapytał: "Zakazaliśmy wam surowo, abyście nie nauczali w to imię, a oto napełniliście Jerozolimę waszą nauką i chcecie ściągnąć na nas krew tego Człowieka?"
"Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi" - odpowiedział Piotr i Apostołowie. "Bóg naszych ojców wskrzesił Jezusa, którego straciliście, zawiesiwszy na drzewie. Bóg wywyższył Go na prawicę swoją jako Władcę i Zbawiciela, aby dać Izraelowi nawrócenie i odpuszczenie grzechów. Dajemy temu świadectwo my właśnie oraz Duch Święty, którego Bóg udzielił tym, którzy Mu są posłuszni".
Gdy to usłyszeli, wpadli w gniew i chcieli ich zabić. Lecz pewien faryzeusz, imieniem Gamaliel, uczony w Prawie i poważany przez cały lud, kazał na chwilę usunąć Apostołów i zabrał głos w Radzie: "Mężowie izraelscy - przemówił do nich - zastanówcie się dobrze, co macie uczynić z tymi ludźmi. Bo niedawno temu wystąpił Teodas, podając się za kogoś niezwykłego. Przyłączyło się do niego około czterystu ludzi, został on zabity, a wszyscy jego zwolennicy zostali rozproszeni i ślad po nich zaginął. Potem podczas spisu ludności wystąpił Judasz Galilejczyk i pociągnął lud za sobą. Zginął sam i wszyscy jego zwolennicy zostali rozproszeni.
Więc i teraz wam mówię: Odstąpcie od tych ludzi i puśćcie ich. Jeżeli bowiem od ludzi pochodzi ta myśl czy sprawa, rozpadnie się, a jeżeli rzeczywiście od Boga pochodzi, nie potraficie ich zniszczyć i może się czasem okazać, że walczycie z Bogiem".
Usłuchali go. A przywoławszy Apostołów kazali ich ubiczować i zabronili im przemawiać w imię Jezusa, a potem zwolnili. A oni odchodzili sprzed Sanhedrynu i cieszyli się, że stali się godni cierpieć dla imienia Jezusa. Nie przestawali też co dzień nauczać w świątyni i po domach i głosić Dobrą Nowinę o Jezusie Chrystusie.
Ap 2, 10. 11; Syr 4, 28

W. Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci wieniec życia. * Zwycięzcy śmierć druga na pewno nie wyrządzi szkody. / Alleluja.
K. Aż do śmierci zmagaj się o prawdę, a Pan Bóg będzie walczył za ciebie. W. Zwycięzcy śmierć druga na pewno nie wyrządzi szkody. / Alleluja.



Z Listu św. Konrada z Parzham


Zawsze jestem zjednoczony z Bogiem,
którego ponad wszystko miłuję

Z woli Bożej opuściłem wszystko, co było dla mnie drogie i przyjemne. Dziękuję Bogu za powołanie do życia zakonnego. Znalazłem w nim wiele pokoju i szczęścia. Nie zaznałbym tego nigdy w świecie. Główną zasadą mojego życia jest kochać i cierpieć, nieustannie rozważając, uwielbiając i podziwiając niewymowną miłość, którą Bóg obdarza swoje nędzne stworzenia. W okazywaniu tej miłości ku Bogu nie należy ustawać.
Zawsze jestem zjednoczony z najukochańszym Bogiem i nic nie zdoła mnie od Niego oderwać. Nawet im więcej mam zajęć, tym bardziej odczuwam łączność z Nim. Wówczas powtarzając modlitwy i westchnienia, rozmawiam z Bogiem poufale, jak syn z ojcem, i odsłaniam przed Nim z dziecięcą ufnością wszystko, co dręczy moją duszę. Jeśli w czymś kiedykolwiek zawiniłem, proszę pokornie o wybaczenie. Błagam tylko o jedną łaskę, abym pozostał na zawsze dobrym i posłusznym synem najukochańszego Ojca i bym Go darzył jeszcze większą miłością.
Dla ćwiczenia się w cnocie łagodności i pokory wystarczy mi spojrzeć na krzyż, który jest dla mnie księgą życia. Przez samo bowiem spojrzenie na Ukrzyżowanego Jezusa uczę się tego, jak mam się zachować w różnych okolicznościach życia. W ten sposób uczę się pokory, łagodności i cierpliwości, czyli tego, jak dźwigać krzyż, aby stał się słodki i lekki.
Wszystko przyjmuję z wdzięcznością od Ojca niebieskiego, tak radości, jak i przykrości. On bowiem wie najlepiej, co dla nas jest bardziej korzystne. Tak więc nieustannie raduję się w Panu. To tylko sobie wyrzucam, że jeszcze za mało Go miłuję. O gdybym mógł zostać jednym z Serafinów miłości! Pragnąłbym przynaglić wszystkie stworzenia, aby mi pomagały w najżarliwszym umiłowaniu Boga. Miłość nigdy nie ustaje.


Ap 3, 7. 10. 20

W. To mówi Święty, Prawdomówny, Ten, co ma klucz Dawida, Ten, co otwiera, a nikt nie zamknie: * Znam twoje czyny, tyś bowiem zachował nakaz mojej wytrwałości. / Alleluja.
K. Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną. W. Znam twoje czyny, tyś bowiem zachował nakaz mojej wytrwałości. / Alleluja.



Módlmy się. Najłaskawszy Boże, Ty zechciałeś w swojej dobroci przez świętego Konrada otwierać przed wiernymi bramy Twego miłosierdzia; pokornie Cię prosimy: * spraw, abyśmy w służeniu bliźnim odznaczali się duchem jego ubóstwa i pokory serca. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:

K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.


Wydawnictwo Pallottinum

Wyślij do nas maila

STRONA GŁÓWNA
TEKSTY ILG | OWLG | LITURGIA HORARUM | KALENDARZ LITURGICZNY | DODATEK | INDEKSY | POMOC
CZYTELNIA | ANKIETA | LINKI | WASZE LISTY | CO NOWEGO?

 Teksty Liturgii Godzin:
© Copyright by Konferencja Episkopatu Polski i Wydawnictwo Pallottinum

Opracowanie i edycja - © Copyright by ILG